Kupno działki z ukrytymi wadami – czego nie widać na zdjęciach?
26 wrz
Wstęp
Ogłoszenie pokazuje powierzchnię. Ładny kadr z drona, drogę, drzewa, sąsiednie domy, media „w pobliżu” i zaznaczone kolorową linią granice. Kupujący przyjeżdża, przechodzi działkę od jednego końca do drugiego i próbuje wyobrazić sobie przyszły dom. Tylko że oględziny nie pokażą wszystkiego. Pod ziemią może przebiegać infrastruktura, która ograniczy planowaną zabudowę. Grunt może mieć historię, której nie zdradza obecny wygląd. Na nieruchomości mogły być składowane odpady, prowadzona działalność przemysłowa albo wydobycie. Teren mógł zostać później zasypany, wyrównany i poddany rekultywacji. Do tego dochodzą problemy prawne, których również nie zobaczysz, stojąc na działce. Dlatego przed wpłatą zadatku warto odpowiedzieć na znacznie ważniejsze pytanie niż „czy działka mi się podoba?”. Co właściwie kupuję?
Gazociąg na działce – problem, którego możesz nie zobaczyć
Pusta działka nie oznacza pustej przestrzeni pod ziemią. Gazociąg na działce może przebiegać dokładnie przez część nieruchomości, którą kupujący uznał za najlepsze miejsce na przyszły budynek. Znaczenie ma nie tylko sam przebieg sieci, ale także jej parametry i wynikające z nich ograniczenia dotyczące zagospodarowania nieruchomości. Dlatego gazociąg na działce budowlanej trzeba sprawdzić przed zakupem, a nie wtedy, gdy architekt zaczyna lokalizować dom. Budowa domu na działce z gazociągiem może wymagać uwzględnienia istniejącej infrastruktury już na etapie projektu. Nie należy przyjmować, że skoro na powierzchni nie ma żadnych urządzeń, rurociąg nie wpłynie na inwestycję. Szczególnie niebezpieczne jest kupowanie działki „na styk”, gdy jej wymiary pozwalają na realizację konkretnego projektu tylko w jednym miejscu. Kilka metrów ograniczenia może wtedy zmienić całą koncepcję inwestycji.
Jeśli przez działkę przechodzi wodociąg, sprawdź nie tylko możliwość przyłączenia
Hasło „wodociąg na działce” brzmi dla kupującego jak zaleta. Media są przecież jednym z pierwszych elementów, o które pyta osoba szukająca gruntu pod dom. Ale czym innym jest możliwość przyłączenia działki do wodociągu, a czym innym istniejąca sieć przecinająca nieruchomość. Jeśli przez działkę przechodzi wodociąg, trzeba ustalić jego przebieg i sytuację prawną. Szczególnej uwagi wymaga wodociąg na działce prywatnej istniejący od wielu lat, gdy właściciel nie potrafi wyjaśnić, na jakiej podstawie infrastruktura się tam znajduje. Wodociąg na działce a budowa domu to zagadnienia, które trzeba analizować razem. Nie kupujesz przecież samego prostokąta zaznaczonego na mapie. Kupujesz możliwość określonego wykorzystania nieruchomości.
Rurociąg na działce – mapa może być ważniejsza niż oględziny
Rurociąg na działce może mieć różne przeznaczenie i parametry. Dlatego samo stwierdzenie, że „jakaś rura tam biegnie”, nie wystarcza. Trzeba ustalić, czym jest urządzenie, którędy przebiega i czy może wpływać na planowane zagospodarowanie gruntu. Informacji o sieciach uzbrojenia terenu szuka się m.in. w odpowiednich danych geodezyjnych. Nie oznacza to jednak, że jedna mapa zawsze odpowie na wszystkie pytania dotyczące konkretnej inwestycji. Najważniejszy jest moment sprawdzania. Jeżeli odkryjesz rurociąg przed zakupem, możesz ocenić jego znaczenie i zdecydować, czy nadal chcesz tę nieruchomość. Jeżeli odkryjesz go po zakupie, działka jest już Twoja.
Zielona trawa nie pokazuje historii gruntu
Jeszcze trudniejsze do wykrycia są problemy, których nie pokazuje nawet zwykła mapa uzbrojenia. Dzisiaj na działce może rosnąć trawa. Kilkadziesiąt lat temu mogło znajdować się tam wyrobisko, warsztat, magazyn, działalność przemysłowa albo miejsce składowania odpadów. Rekultywacja terenu może sprawić, że obecny wygląd nieruchomości niewiele mówi o jej przeszłości. Teren po żwirowni albo kopalni piasku może zostać wyrównany i z czasem wyglądać jak zwykły grunt. Sama rekultywacja ziemi nie jest oczywiście dowodem na występowanie zanieczyszczenia. Jest jednak przykładem tego, dlaczego historia działki może mieć znaczenie dla kupującego. Jeżeli nieruchomość była wcześniej wykorzystywana w nietypowy sposób, warto ustalić, co faktycznie się na niej działo.
Nielegalne wysypisko może zniknąć z powierzchni, ale nie z ziemi
Nielegalne wysypiska nie zawsze wyglądają jak sterta śmieci. Odpady mogą zostać przykryte ziemią. Teren można wyrównać, obsiać trawą i po kilku latach osoba oglądająca działkę nie musi zauważyć niczego podejrzanego. Nie oznacza to, że każda nierówność terenu albo nasyp świadczą o zakopanych odpadach. Nie należy tworzyć problemu tam, gdzie nie ma żadnych przesłanek. Ale jeżeli historia nieruchomości, dawne wykorzystanie gruntu, dokumenty, nietypowe nasypy albo informacje uzyskane na miejscu wskazują na możliwość wcześniejszego składowania odpadów, warto sprawdzić sprawę przed zakupem. Zapewnienie sprzedającego „nic tu nigdy nie było” nie jest badaniem gruntu.
Masz jedno konkretne pytanie dotyczące działki, którą zamierzasz kupić? Zadaj je prawnikowi Bezpiecznej Transakcji 24 bezpłatnie. Możesz zapytać o dokument, wpis w księdze wieczystej, służebność, dostęp do drogi, infrastrukturę albo inne konkretne zagadnienie prawne dotyczące planowanej transakcji.
Jedno zagadnienie. Konkretna odpowiedź prawnika. Bez opłat.
Zadzwoń albo napisz do Bezpiecznej Transakcji 24.
tel. 501-305-287 — pon.–pt. 9:00–18:00
Napisać możesz w każdej chwili https://bezpiecznatransakcja24.pl/kontakt
Zanieczyszczenie gruntu – problem może być starszy od obecnego właściciela
Zanieczyszczenie gruntu to zupełnie inna kategoria ryzyka niż niekorzystny przebieg wodociągu. Prawo ochrony środowiska przewiduje szczególne zasady dotyczące historycznych zanieczyszczeń powierzchni ziemi. Chodzi m.in. o zanieczyszczenia powstałe przed 30 kwietnia 2007 r. albo wynikające z działalności zakończonej przed tą datą. Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska prowadzi rejestr historycznych zanieczyszczeń powierzchni ziemi. Obejmuje on zarówno potencjalne historyczne zanieczyszczenia, jak i przypadki potwierdzone badaniami oraz informacje dotyczące remediacji. Dla kupującego szczególnie istotne jest coś jeszcze. Władający powierzchnią ziemi, na której występuje historyczne zanieczyszczenie, jest co do zasady obowiązany do przeprowadzenia remediacji. Ustawa przewiduje wyjątki i możliwość przypisania obowiązku innemu sprawcy w określonych sytuacjach, ale nie wolno zakładać, że problem automatycznie pozostanie wyłącznie problemem osoby, która kiedyś zanieczyściła teren. Dlatego historia gruntu przed zakupem może mieć bardzo konkretną wartość finansową.
Brak wpisu w rejestrze nie oznacza, że ktoś przebadał działkę
To rozróżnienie jest niezwykle ważne. Jeżeli nieruchomości nie ma w rejestrze historycznych zanieczyszczeń, nie można na tej podstawie powiedzieć: „grunt został przebadany i jest czysty”. Rejestr gromadzi informacje o zidentyfikowanych potencjalnych i potwierdzonych historycznych zanieczyszczeniach. Przepisy przewidują badania gleby i ziemi jako element procesu potwierdzania zanieczyszczenia. Brak wpisu nie jest więc laboratoryjnym certyfikatem bezpieczeństwa konkretnej działki. Jeżeli historia nieruchomości nie daje powodów do podejrzeń, nie ma sensu tworzyć ryzyka na siłę. Jeżeli jednak takie sygnały istnieją, sam brak wpisu nie powinien kończyć sprawdzania.
Badanie zanieczyszczenia gruntu – kiedy ma sens?
Nie namawiamy każdego kupującego do wykonywania laboratoryjnych badań gleby. Przy typowej działce bez podejrzanej historii byłoby to często nieproporcjonalne. Sytuacja zmienia się, gdy pojawiają się konkretne sygnały: dawna działalność przemysłowa, warsztat, magazyn substancji chemicznych, stacja paliw, składowisko, wyrobisko wypełniane materiałem niewiadomego pochodzenia albo dokumenty wskazujące na potencjalne historyczne zanieczyszczenie. Wtedy badanie zanieczyszczenia gruntu może przestać być nadmierną ostrożnością, a stać się elementem racjonalnego sprawdzenia nieruchomości. Przepisy dotyczące historycznych zanieczyszczeń wprost posługują się wynikami badań gleby i ziemi wykonywanymi przez właściwe laboratoria przy potwierdzaniu zanieczyszczenia i przygotowywaniu planu remediacji. Prawnik nie zastępuje geologa ani laboratorium. Może jednak wychwycić w dokumentach i stanie prawnym sygnał, po którym kupujący powinien powiedzieć: zanim wydam kilkaset tysięcy złotych, chcę sprawdzić to dokładniej.
Rekultywacja terenu i remediacja gruntu to nie to samo
Te pojęcia bywają używane zamiennie, ale nie powinny być traktowane jako synonimy. Rekultywacja terenu może dotyczyć przywracania wartości użytkowych lub przyrodniczych gruntowi przekształconemu przez określoną działalność. Remediacja gruntu w kontekście historycznego zanieczyszczenia ma natomiast konkretny sens prawny związany z działaniami wobec zanieczyszczonej gleby, ziemi i wód gruntowych. Prawo ochrony środowiska przewiduje przeprowadzanie remediacji zgodnie z ustalonym planem, a plan może obejmować m.in. wyniki badań, ocenę zagrożenia i planowany sposób użytkowania terenu. Dlatego informacja, że „teren został kiedyś zrekultywowany”, powinna prowadzić do kolejnego pytania: dlaczego?
To, czego nie widać, może być również w księdze wieczystej
Ukryta wada działki nie zawsze znajduje się pod ziemią. Może znajdować się w dokumentach, których kupujący jeszcze nie przeczytał. Służebność, hipoteka, roszczenie, ograniczenie sposobu korzystania z nieruchomości czy nieuregulowany dostęp do drogi mogą mieć dla kupującego większe znaczenie niż wygląd działki. Problem polega na tym, że podczas oględzin nieruchomości żadnego z tych elementów nie zobaczysz. Droga istniejąca fizycznie nie zawsze oznacza prawnie zabezpieczony dostęp. Brak widocznego kabla nie oznacza braku infrastruktury. Płaski teren nie oznacza, że granice przebiegają dokładnie tam, gdzie wskazuje sprzedający. Dlatego działkę sprawdza się jednocześnie w terenie i w dokumentach.
Działka budowlana nie oznacza: „mogę tu postawić dowolny dom”
To kolejna pułapka. Kupujący widzi w ogłoszeniu „działka budowlana” i zaczyna projektować dom jeszcze przed sprawdzeniem dokumentów.
Tymczasem realna możliwość zabudowy zależy od szeregu okoliczności dotyczących konkretnej nieruchomości. Znaczenie mogą mieć ustalenia miejscowego planu albo decyzji o warunkach zabudowy, dostęp do drogi, parametry działki, istniejąca infrastruktura i inne ograniczenia. Nawet decyzja o warunkach zabudowy nie powoduje, że wszystkie pozostałe problemy nieruchomości znikają. WZ nie przesunie gazociągu. Nie oczyści zanieczyszczonej gleby. Nie ureguluje służebności i nie sprawi, że fizyczny wjazd stanie się automatycznie prawnie zabezpieczonym dostępem do drogi. Kupujesz grunt, nie hasło z ogłoszenia.
A jeżeli kupujesz działkę rolną?
Wtedy do wszystkich opisanych wyżej ryzyk dochodzą szczególne zasady dotyczące obrotu nieruchomościami rolnymi. I tutaj powierzchnia działki może mieć ogromne znaczenie. Nie wystarczy powiedzieć: „nie jestem rolnikiem, ale działka ma mniej niż hektar, więc mogę ją kupić”. Przed transakcją trzeba ustalić status konkretnej nieruchomości oraz to, które przepisy ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego mają do niej zastosowanie. Dlatego zakup działki rolnej wymaga sprawdzenia nie tylko tego, co znajduje się na gruncie i pod nim, ale również tego, czy i na jakich zasadach kupujący może stać się jej właścicielem.
Zakup działki rolnej do 1 ha
To jedna z najczęściej wyszukiwanych sytuacji. Nieruchomość rolną o powierzchni mniejszej niż 1 ha może w określonych przypadkach nabyć osoba, która nie jest rolnikiem indywidualnym, bez uzyskiwania zgody Dyrektora Generalnego KOWR. Nie oznacza to jednak, że w każdej transakcji poniżej hektara KOWR jest całkowicie poza sprawą. Znaczenie może mieć m.in. prawo pierwokupu oraz konkretna kwalifikacja nieruchomości. Dlatego popularne internetowe uproszczenie „do hektara może kupić każdy” nie powinno zastępować analizy konkretnej transakcji.
Zakup działki rolnej powyżej 1 ha
Przy większych nieruchomościach zasady mogą być bardziej restrykcyjne. Jeżeli kupujący nie spełnia wymogów dotyczących nabycia nieruchomości rolnej i nie zachodzi ustawowy wyjątek, transakcja może wymagać przejścia odpowiedniej procedury przed KOWR. Dlatego zakup działki rolnej przez osobę niebędącą rolnikiem powinien być analizowany przed podpisaniem dokumentu, który ma ją zobowiązać do zakupu. Kupno ziemi rolnej i formalności z tym związane to szczególnie zły obszar na zasadę: „znajomy kupił podobną i nie miał żadnego problemu”. Podobna działka nie oznacza identycznego stanu prawnego.
Najgorszy moment na sprawdzanie działki? Po wpłacie zadatku
To bardzo częsty błąd. Kupujący znajduje idealną działkę. Boi się, że ktoś go ubiegnie. Podpisuje umowę przedwstępną i wpłaca zadatek. Dopiero później zaczyna dokładnie sprawdzać nieruchomość. I wtedy dowiaduje się o rurociągu, problemie z drogą, ograniczeniach zabudowy albo historii terenu. Przed zadatkiem miał wybór. Po zadatku może mieć problem. Zamiast spokojnie odpowiadać sobie na pytanie „czy chcę tę działkę?”, zaczyna analizować „czy mogę się wycofać i czy odzyskam pieniądze?”. Nie odwracaj tej kolejności. Najpierw sprawdź. Potem zobowiązuj się do zakupu.
Masz jedno konkretne pytanie dotyczące działki, którą chcesz kupić? Zadaj je prawnikowi Bezpiecznej Transakcji 24 bezpłatnie. Jeżeli nie wiesz, czy konkretny wpis, dokument, służebność, infrastruktura albo inny element nieruchomości powinien Cię niepokoić, zapytaj przed podpisaniem umowy. Jedno zagadnienie. Konkretna odpowiedź prawnika. Bez opłat.
Zadzwoń albo napisz do Bezpiecznej Transakcji 24.
tel. 501-305-287 — pon.–pt. 9:00–18:00
Napisać możesz w każdej chwili https://bezpiecznatransakcja24.pl/kontakt
Świeżo wyrównana działka i nawieziona ziemia? Zachowaj ostrożność
Szczególną uwagę powinna zwrócić działka, która tuż przed sprzedażą została wyrównana, zagrabiona albo przykryta świeżo nawiezioną ziemią. Nie musi to oznaczać problemu. Warto jednak ustalić, dlaczego wykonano prace, jak bardzo podniesiono teren i czym został nawieziony. Nowa warstwa ziemi może przykrywać wcześniejsze nasypy, gruz, pozostałości po rozbiórce albo ślady wcześniejszego wykorzystania terenu. Jeżeli sprzedający nie potrafi jasno wyjaśnić, co zostało zrobione, świeżo przygotowana działka powinna skłonić do dokładniejszego sprawdzenia. Ładnie wyrównany grunt może być atutem. Ale świeża ziemia nie powinna kończyć oględzin. Powinna rozpocząć pytania.
Działka wygląda dobrze? To jeszcze nie znaczy, że jest bezpieczna do kupienia
Im droższa nieruchomość, tym mniej sensu ma opieranie decyzji na zapewnieniach sprzedającego, treści ogłoszenia i tym, co udało się zobaczyć podczas oględzin. Przed zakupem trzeba połączyć wiele elementów: stan prawny, księgę wieczystą, dokumenty, sposób korzystania z nieruchomości, dostęp do drogi, istniejące obciążenia i informacje, które mogą wskazywać na dodatkowe ryzyka. A jeżeli pojawia się coś nietypowego – infrastruktura pod ziemią, niejasna historia gruntu, służebność, problem z dojazdem czy rozbieżność w dokumentach – trzeba wiedzieć, co sprawdzić dalej. Nie chodzi o szukanie problemów na siłę. Chodzi o to, żeby przed wydaniem kilkuset tysięcy złotych wiedzieć, za co naprawdę płacisz. W Bezpiecznej Transakcji 24 możesz wybrać zakres ochrony dopasowany do tego, jak dużego wsparcia potrzebujesz. Jeżeli chcesz przede wszystkim sprawdzić nieruchomość i dokumenty przed zakupem, wybierz START. Jeżeli chcesz, żeby prawnik został z Tobą również na dalszym etapie transakcji i przy akcie notarialnym, wybierz PRO. Działkę kupujesz Ty. Ale nie musisz sprawdzać jej sam.
KUPUJ BEZ RYZYKA – START – 890 zł
Znalazłeś działkę i poważnie myślisz o zakupie? Zanim wpłacisz zadatek albo podpiszesz umowę, sprawdź, czy nieruchomość, którą widzisz w ogłoszeniu, jest rzeczywiście tym, co kupujesz. W pakiecie KUPUJ BEZ RYZYKA START analizujemy księgę wieczystą i dokumenty nieruchomości, sprawdzamy jej stan prawny, identyfikujemy ryzyka i analizujemy umowy związane z zakupem. Nie kończymy na informacji, że „w księdze nic nie ma”. Patrzymy na transakcję z perspektywy kupującego i wskazujemy kwestie, które wymagają wyjaśnienia przed wydaniem pieniędzy. Jeżeli z dokumentów wynika problem z dostępem do drogi, służebnością, stanem prawnym, przeznaczeniem nieruchomości albo pojawia się sygnał, że przed zakupem potrzebna jest dodatkowa weryfikacja techniczna, geodezyjna czy środowiskowa – dowiadujesz się o tym przed transakcją, a nie wtedy, gdy działka jest już Twoja. Otrzymujesz raport „Bezpieczny zakup” oraz 60-minutową konsultację z prawnikiem, podczas której omawiamy wyniki analizy i odpowiadamy na pytania dotyczące planowanego zakupu. To rozwiązanie dla osoby, która nie potrzebuje pośrednika. Potrzebuje kogoś, kto przed zakupem sprawdzi prawne ryzyka nieruchomości i powie wprost, na co zwrócić uwagę, zanim pojawi się zadatek i podpis.
https://bezpiecznatransakcja24.pl/produkty/kupuj-bez-ryzyka-pakiet-start
KUPUJ BEZ RYZYKA – PRO – 1590 zł
Jeżeli nie chcesz tylko sprawdzić działki, ale mieć prawnika przy sobie również w dalszej części transakcji, wybierz KUPUJ BEZ RYZYKA PRO. Zaczynamy od tego samego, co w START: analizujemy księgę wieczystą, dokumenty, stan prawny, ryzyka oraz umowy. Różnica polega na tym, że nasze wsparcie nie kończy się po przekazaniu analizy. Masz łącznie 120 minut konsultacji, podczas których możesz omawiać kolejne dokumenty i kwestie pojawiające się w toku zakupu. Jesteśmy z Tobą online również przy akcie notarialnym, monitorujemy wpisy po transakcji i przygotowujemy wniosek KW. To pakiet dla kupującego, który nie chce usłyszeć przed aktem jedynie: „notariusz wszystko sprawdzi”. Przy zakupie działki mogą pojawić się pytania dotyczące sposobu opisania nieruchomości, istniejących obciążeń, dokumentów, płatności czy zapisów projektu aktu. PRO daje Ci prawnika po Twojej stronie również wtedy, gdy transakcja wchodzi w decydujący etap. Kupujesz nieruchomość za setki tysięcy złotych. Nie musisz prowadzić tej transakcji sam.
https://bezpiecznatransakcja24.pl/produkty/kupuj-bez-ryzyka-pakiet-pro-2
Nie kupuj działki, której znasz tylko powierzchnię
Działka może wyglądać idealnie. Może być równa, zielona, mieć dobry dojazd i domy po sąsiedzku. Możesz już wiedzieć, gdzie stanie dom, garaż i taras. A mimo to nadal możesz nie wiedzieć najważniejszego. Co znajduje się pod ziemią? Czy przez grunt przebiega gazociąg, wodociąg albo inny rurociąg? Jaka jest historia tego terenu? Czy istnieją informacje wskazujące na dawne składowisko, wyrobisko, zanieczyszczenie albo rekultywację? Czy dostęp do drogi jest prawnie zabezpieczony? Czy nieruchomość jest obciążona prawami osób trzecich? Czy dokumenty pozwalają bezpiecznie przeprowadzić transakcję? Nie każdy problem dyskwalifikuje działkę. Ale problem, o którym wiesz przed zakupem, daje Ci wybór. Możesz go dokładniej sprawdzić, ocenić jego znaczenie, negocjować warunki albo zrezygnować.
Sprawdź naszą ofertę już teraz
Sprawdź nasze usługi i oferty, które pomogą Ci w każdej sprawie związanej z nieruchomościami. Zaufaj nam już dziś!
Przeglądaj inne artykuły
30 sie
Jak wystawić mieszkanie na sprzedaż? 37 rzeczy od ceny i ogłoszenia do bezpiecznej sprzedaży
Wystawić mieszkanie na sprzedaż można w kilkanaście minut. Ustawić cenę, dodać zdjęcia, napisać kilka zdań i kliknąć „opublikuj”. Tylko że właśnie w tym momencie zaczyna się proces, w którym jeden zły ruch może kosztować Cię znacznie więcej niż nieskuteczne ogłoszenie. Kupujący może zakwestionować cenę, znaleźć problem w dokumentach, zażądać dodatkowych warunków, przesłać własną umowę albo wykorzystać niejasność w stanie prawnym do ponownego otwarcia negocjacji. Dlatego skuteczna sprzedaż mieszkania nie zaczyna się od portalu. Zaczyna się od przygotowania całej transakcji. Trzeba wiedzieć, jak ustalić cenę, jak zrobić zdjęcia, jak napisać ogłoszenie, gdzie je opublikować, co powiedzieć kupującemu, jakie dokumenty przygotować i czego nie podpisywać pod presją czasu. W tym poradniku pokazujemy 37 rzeczy, które warto zrobić od chwili, gdy zaczynasz myśleć o wystawieniu mieszkania, aż do momentu zapłaty ceny i wydania nieruchomości. Bo najdroższy błąd podczas sprzedaży często nie polega na tym, że nikt nie zadzwoni. Polega na tym, że kupujący zadzwoni szybko, a sprzedający nie będzie gotowy na to, co wydarzy się później.
27 sie
Masz kupca na mieszkanie? Nie ciesz się za wcześnie. Teraz możesz stracić najwięcej
Znalazłeś kupującego na mieszkanie, dom albo działkę? To jeszcze nie oznacza, że najtrudniejsza część sprzedaży jest za Tobą. Przed Tobą decyzje dotyczące umowy przedwstępnej, zadatku, dokumentów, kredytu kupującego, sposobu zapłaty ceny i wydania nieruchomości. Błąd na tym etapie może dotyczyć nie tylko samej sprzedaży, ale również dziesiątek lub setek tysięcy złotych. Jeżeli zastanawiasz się, co zrobić po znalezieniu kupca na mieszkanie, nie zaczynaj od podpisywania dokumentów. Najpierw sprawdź, czy warunki transakcji rzeczywiście zabezpieczają również Twój interes.
20 lip
Dlaczego moje mieszkanie się nie sprzedaje? 25 błędów, które odstraszają kupujących
Jeżeli Twoje mieszkanie od kilku tygodni lub miesięcy nie znajduje kupca, łatwo dojść do wniosku, że problemem jest zbyt wysoka cena. W praktyce bardzo często przyczyna leży gdzie indziej. Kupujący zwracają uwagę nie tylko na lokalizację czy metraż, ale również na sposób przygotowania ogłoszenia, dokumenty oraz bezpieczeństwo całej transakcji. Czasem jeden pozornie drobny błąd wystarczy, aby zrezygnowali z zakupu i wybrali inną ofertę. W tym artykule pokażemy najczęstsze powody, dla których mieszkanie nie chce się sprzedać. Dowiesz się, jakie błędy najczęściej popełniają właściciele i co zrobić, aby zwiększyć zainteresowanie nieruchomością bez pochopnego obniżania ceny.
10 lip
Jak sprawdzić, czy sprzedający mówi prawdę? 29 rzeczy, do zweryfikowania przed wpłatą zadatku
„Hipoteka jest spłacona”, „Notariusz wszystko sprawdzi”, „Nie ma żadnych problemów”, „Dokumenty doniosę przed aktem”. Tak zaczyna się wiele transakcji, które kończą się stresem, utratą pieniędzy albo wieloletnim sporem. Nie dlatego, że każdy sprzedający jest nieuczciwy. Dlatego, że kupujący zbyt często wierzą w zapewnienia zamiast weryfikować fakty. Poznaj 37 rzeczy, które warto sprawdzić przed wpłatą zadatku. Kilkanaście minut poświęconych na ich weryfikację może uchronić Cię przed jedną z najdroższych pomyłek w życiu.