Czarna lista najemców – czy istnieje i jak sprawdzić najemcę przed wynajmem mieszkania?
25 wrz
Wstęp
Weryfikacja najemcy przed wynajmem mieszkania ma sens. Właściciel oddaje obcej osobie do korzystania majątek wart często kilkaset tysięcy albo ponad milion złotych. Naturalne jest więc pytanie, komu przekazuje klucze i czy przyszły najemca będzie w stanie regularnie płacić czynsz.
Niebezpieczne jest jednak przekonanie, że można znaleźć jedną bazę, raport albo czarną listę najemców, która da prostą odpowiedź: temu człowiekowi można wynająć mieszkanie, a temu nie. Nie istnieje oficjalny państwowy rejestr wszystkich „dobrych” i „złych” lokatorów, który pozwalałby właścicielowi wpisać nazwisko dowolnej osoby i zobaczyć pełną historię jej wcześniejszych najmów. Istnieją natomiast legalnie działające biura informacji gospodarczej i określone prawem mechanizmy dotyczące informacji o zobowiązaniach. Korzystanie z nich podlega jednak konkretnym zasadom. Nie należy mylić ich z internetową „czarną listą lokatorów”, na którą każdy właściciel może wpisać dowolną osobę i dowolny zarzut. Jest jeszcze ważniejszy problem. Nawet najbardziej szczegółowa weryfikacja opisuje przede wszystkim przeszłość i sytuację istniejącą w chwili sprawdzania. Nie daje gwarancji, że za sześć miesięcy najemca nie straci pracy, nie popadnie w długi, nie przestanie płacić albo po zakończeniu umowy nie odmówi opuszczenia lokalu. Dlatego właściciel powinien robić dwie rzeczy jednocześnie: rozsądnie sprawdzić przyszłego najemcę i przygotować umowę tak, jakby kiedyś współpraca miała przestać układać się dobrze.
Czarna lista najemców – czy naprawdę istnieje?
Hasło „czarna lista najemców” sugeruje istnienie jednej centralnej bazy problematycznych lokatorów. W praktyce sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana. W Polsce funkcjonuje ustawowy system udostępniania informacji gospodarczych dotyczących wiarygodności płatniczej. Nie oznacza to jednak powstania powszechnej czarnej listy lokatorów zawierającej historię zachowania każdej osoby wynajmującej mieszkanie. To istotne rozróżnienie. Informacja o zobowiązaniach finansowych nie odpowie właścicielowi na wszystkie pytania, które naprawdę go interesują. Nie powie automatycznie, czy najemca dbał o poprzednie mieszkanie, czy urządzał awantury, czy wprowadził do lokalu dodatkowe osoby, czy oddał lokal w terminie ani czy właściciel miał z nim spór dotyczący rozliczenia kaucji. Dlatego poszukiwanie czarnej listy lokatorów może dawać fałszywe poczucie bezpieczeństwa. Właściciel nie potrzebuje magicznej listy. Potrzebuje procesu, który ogranicza ryzyko przed wydaniem kluczy, oraz dokumentów, które określają, co stanie się wtedy, gdy najemca przestanie wykonywać swoje obowiązki.
Czarna lista lokatorów w internecie – uważaj na cudze oskarżenia
W internecie można znaleźć grupy, fora, wpisy i serwisy, w których ludzie opisują swoje doświadczenia z najemcami. Trzeba jednak bardzo ostrożnie podchodzić zarówno do publikowania takich informacji, jak i traktowania ich jako pewnego źródła wiedzy. Spór pomiędzy właścicielem a najemcą może mieć dwie zupełnie różne wersje. Sam fakt, że czyjeś nazwisko pojawiło się w internecie, nie przesądza, że opisane zarzuty są prawdziwe. Dochodzi do tego kwestia danych osobowych, dóbr osobistych oraz odpowiedzialności za publikowanie nieprawdziwych informacji. Dlatego „znalazłam go na czarnej liście” nie powinna być traktowana jako substytut prawnej i finansowej oceny ryzyka. Tak samo niebezpieczna jest sytuacja odwrotna: „nie znalazłam o nim nic złego, więc jest bezpieczny”. Brak negatywnych informacji w internecie nie jest certyfikatem rzetelności.
Weryfikacja najemcy – co naprawdę próbujesz ustalić?
Przy sprawdzaniu przyszłego lokatora warto zmienić sposób myślenia. Nie chodzi o znalezienie odpowiedzi na pytanie, czy człowiek jest „dobry” albo „zły”. Takiego badania właściciel nie jest w stanie przeprowadzić. Chodzi o ocenę konkretnego ryzyka związanego z najmem. Czy osoba, która chce podpisać umowę, rzeczywiście jest osobą, za którą się podaje? Czy rozumie wysokość wszystkich należności? Czy deklarowany sposób korzystania z mieszkania odpowiada temu, co ma znaleźć się w umowie? Ile osób będzie mieszkało w lokalu? Czy warunki płatności są dla niej realne? Czy zaakceptuje zabezpieczenia wymagane przez właściciela? Czy jest gotowa podpisać prawidłowo skonstruowaną umowę najmu okazjonalnego, jeżeli właściciel wybiera właśnie tę formę? Już reakcja przyszłego najemcy na precyzyjne warunki umowy może powiedzieć właścicielowi więcej niż kilkadziesiąt minut sympatycznej rozmowy podczas oglądania mieszkania. Najemca, który przed podpisaniem umowy dokładnie czyta dokument, pyta o obowiązki obu stron i chce rozumieć swoje zobowiązania, nie powinien być automatycznie traktowany jako problem. To normalne. Inaczej wygląda sytuacja, gdy ktoś chce natychmiast dostać klucze, unika podawania danych koniecznych do zawarcia umowy, próbuje ominąć uzgodnione zabezpieczenia albo nalega, żeby „formalności zrobić później”. Klucze powinny być końcem procesu zawierania najmu, a nie jego początkiem.
Jak sprawdzić najemcę przed wynajmem mieszkania?
Weryfikacja najemcy powinna być proporcjonalna do celu i przeprowadzana legalnie. Wynajmujący nie otrzymuje nieograniczonego prawa do zbierania informacji o życiu prywatnym drugiej osoby tylko dlatego, że jest właścicielem mieszkania. Jednocześnie ma uzasadniony interes w tym, aby wiedzieć, z kim zawiera umowę, prawidłowo zidentyfikować stronę i ocenić ryzyko wykonania zobowiązań wynikających z najmu. Dlatego warto oddzielić dane rzeczywiście potrzebne do zawarcia i wykonywania umowy od informacji zbieranych wyłącznie „na wszelki wypadek”. Szczególnie ostrożnie należy podchodzić do kopiowania dokumentów, gromadzenia nadmiernej ilości danych oraz pozyskiwania informacji, które nie mają realnego związku z umową. Weryfikacja ma ograniczać ryzyko. Nie powinna tworzyć nowego ryzyka po stronie właściciela.
Rejestr dłużników a przyszły najemca
Jednym z kierunków sprawdzania wiarygodności płatniczej są biura informacji gospodarczej działające na podstawie ustawy. Tutaj jednak bardzo ważne jest jedno: dostęp do informacji o konsumencie i zasady ich uzyskiwania są regulowane prawnie. Nie należy zakładać, że właściciel mieszkania może bez żadnych warunków wpisać dane dowolnej osoby do wyszukiwarki i otrzymać pełną historię jej zobowiązań. Trzeba korzystać z procedur przewidzianych przez konkretny system oraz przepisów dotyczących informacji gospodarczych. I nawet prawidłowo uzyskana informacja nie daje gwarancji przyszłego zachowania najemcy. Człowiek bez ujawnionych zaległości może przestać płacić za dwa miesiące. Osoba, która kiedyś miała problemy finansowe, może obecnie regulować wszystkie zobowiązania terminowo. Raport może być jednym z elementów oceny ryzyka. Nie może zastąpić umowy.
Nie wiesz, czy Twoja umowa rzeczywiście Cię zabezpiecza? Zapytaj prawnika za 0 zł
Masz już kandydata na najemcę, ale nie wiesz, czy wybrać najem zwykły czy okazjonalny? Zastanawiasz się nad konkretnym zapisem w umowie, kaucją, dodatkową osobą mieszkającą w lokalu albo dokumentem przedstawionym przez przyszłego najemcę? Nie musisz kupować usługi tylko po to, żeby zadać jedno konkretne pytanie. Możesz opisać jedno zagadnienie dotyczące swojej sytuacji i zadać prawnikowi Bezpiecznej Transakcji 24 jedno pytanie bezpłatnie.
Jedno zagadnienie. Konkretna odpowiedź prawnika. Bez opłat.
Zadzwoń albo napisz do Bezpiecznej Transakcji 24
tel. 501-305-287 — pon.–pt. 9:00–18:00
Napisać możesz w każdej chwili https://bezpiecznatransakcja24.pl/kontakt
Największy błąd właściciela: świetnie sprawdził najemcę, ale źle przygotował umowę
To paradoks rynku najmu. Właściciel przez kilka dni analizuje przyszłego lokatora. Sprawdza jego wiarygodność, rozmawia z nim, pyta o zatrudnienie, negocjuje kaucję i próbuje dowiedzieć się jak najwięcej. A potem pobiera pierwszy wzór umowy z internetu. Właśnie wtedy cała wcześniejsza ostrożność może stracić znaczenie. Najemca nie musi być nieuczciwy w dniu podpisania umowy, żeby pół roku później powstał poważny problem. Jego sytuacja może się zmienić. Może stracić źródło dochodu. Może dojść do konfliktu między stronami. Może zakwestionować naliczone opłaty. Może nie zgodzić się z potrąceniem z kaucji. Może przestać płacić. Może po zakończeniu umowy nie chcieć opuścić mieszkania. Wtedy właściciela nie chroni wspomnienie, że lokator podczas pierwszego spotkania sprawiał świetne wrażenie. Chroni go prawo i prawidłowo skonstruowana dokumentacja.
Dobra umowa najmu nie jest potrzebna wtedy, gdy wszystko idzie dobrze
Jeżeli najemca płaci w terminie, dba o mieszkanie i opuszcza je zgodnie z umową, niemal każdy dokument może przez lata sprawiać wrażenie wystarczającego. Prawdziwy test zaczyna się w chwili konfliktu. Wtedy każde nieprecyzyjne postanowienie nabiera znaczenia. Co dokładnie obejmuje czynsz? Które opłaty ponosi najemca? Jak i kiedy są rozliczane media? Jak dokumentowany jest stan mieszkania? Za jakie uszkodzenia odpowiada najemca? Kiedy i na jakich zasadach rozliczana jest kaucja? Kto może mieszkać w lokalu? Jakie są obowiązki dotyczące zgłaszania awarii? W jakich sytuacjach i według jakich zasad umowa może zostać zakończona? Dobra umowa nie polega na wpisaniu jak największej liczby zakazów. Polega na takim opisaniu relacji stron, aby w chwili sporu można było ustalić, kto miał zrobić co, kiedy i na jakich warunkach. Im więcej rzeczy pozostaje na poziomie „przecież się dogadaliśmy”, tym więcej materiału do przyszłego konfliktu.
Umowa najmu pobrana z internetu może wyglądać profesjonalnie i nadal być zła
Najbardziej zdradliwe wzory nie wyglądają źle. Mają kilka stron, paragrafy, definicje, miejsce na podpisy, zapis o kaucji i wypowiedzeniu. Właściciel widzi dokument wyglądający jak umowa i zakłada, że ktoś wcześniej przemyślał jego bezpieczeństwo. Tymczasem nie wiadomo, dla jakiej sytuacji dokument został napisany, kiedy powstał, czy był aktualizowany, czy dotyczy najmu zwykłego czy okazjonalnego i czy uwzględnia konkretną strukturę własności mieszkania. Umowa przygotowana dla jednej osoby nie musi zabezpieczać drugiej. Właśnie dlatego koszt błędu w umowie nie pojawia się przy jej pobieraniu. Pojawia się kilka miesięcy później, gdy właściciel próbuje użyć zapisu, który miał go chronić.
Najem okazjonalny nie jest nazwą umowy. To konstrukcja prawna
Samo wpisanie na pierwszej stronie „umowa najmu okazjonalnego” nie tworzy zabezpieczenia. Ustawa przewiduje konkretne warunki tej formy najmu. Do umowy dołączane są wymagane dokumenty, w tym notarialne oświadczenie najemcy o poddaniu się egzekucji i zobowiązaniu do opróżnienia lokalu, wskazanie innego lokalu oraz wymagane oświadczenie osoby posiadającej tytuł prawny do wskazanego lokalu. To pokazuje, dlaczego szczegóły dokumentacji nie są kosmetyką. Jeżeli chcesz dokładniej porównać poszczególne konstrukcje, przeczytaj również
Najem okazjonalny a zwykły i instytucjonalny – jaki rodzaj najmu wybrać?
https://bezpiecznatransakcja24.pl/blog/najem-okazjonalny-a-zwykly-i-instytucjonalny
Najem okazjonalny trzeba jeszcze prawidłowo zgłosić
Dobrze skonstruowana umowa to początek, ale w najmie okazjonalnym trzeba pilnować także dalszych formalności. Właściciel ma obowiązek zgłosić zawarcie umowy właściwemu naczelnikowi urzędu skarbowego w ustawowym terminie liczonym od rozpoczęcia najmu. Niedopełnienie tego obowiązku wpływa na możliwość korzystania ze szczególnych rozwiązań przewidzianych dla najmu okazjonalnego. To kolejny powód, dla którego samo podpisanie kilku dokumentów nie wystarcza. Najem okazjonalny jest systemem zabezpieczeń. Jeżeli właściciel chce z niego korzystać, poszczególne elementy muszą ze sobą współgrać.
Akt notarialny nie naprawi źle skonstruowanej umowy
Częsty sposób myślenia wygląda tak: „najemca pójdzie do notariusza, więc jestem zabezpieczony”. Notariusz sporządza określone oświadczenie najemcy. Nie oznacza to jednak automatycznie, że cała relacja pomiędzy właścicielem i najemcą została prawidłowo zaprojektowana. Jeżeli sama umowa jest nieprecyzyjna, dokumentacja jest niespójna, brakuje wymaganych elementów albo właściciel nie dopełni późniejszych obowiązków, sam fakt wizyty najemcy u notariusza nie powinien być traktowany jak gwarancja całego najmu. Najbezpieczniejsza dokumentacja to nie zbiór przypadkowych prawidłowych dokumentów. To dokumenty, które tworzą jedną spójną konstrukcję.
Współwłasność mieszkania? Jeden podpis może mieć ogromne znaczenie
Jeszcze większą ostrożność trzeba zachować, gdy mieszkanie ma kilku współwłaścicieli albo pozostaje we wspólności majątkowej małżeńskiej. Wtedy przed podpisaniem umowy trzeba ustalić nie tylko, kim jest najemca, lecz również kto po stronie właścicielskiej powinien skutecznie uczestniczyć w zawarciu umowy i czy potrzebna jest zgoda innych osób. To właśnie przykład sytuacji, której uniwersalny wzór pobrany z internetu może w ogóle nie uwzględniać.
Ten problem szerzej opisujemy w artykule:
Wynajem mieszkania bez zgody współwłaściciela – czy umowa najmu jest ważna?
https://bezpiecznatransakcja24.pl/blog/wynajem-mieszkania-bez-zgody
Kaucja i protokół też są częścią zabezpieczenia
Kaucja daje właścicielowi określony bufor finansowy, ale nie zastępuje dobrej umowy. Jej wysokość, zasady wniesienia, rozliczenia oraz należności, które mogą być z niej pokrywane, nie powinny pozostawać w sferze domysłów. Tak samo istotne jest udokumentowanie stanu mieszkania. Protokół, wyposażenie, stany liczników, liczba przekazanych kluczy, istniejące uszkodzenia i dokumentacja zdjęciowa mogą po zakończeniu najmu mieć znacznie większe znaczenie niż pamięć stron o tym, jak lokal wyglądał dwa lata wcześniej. Dobra umowa i dobra dokumentacja mają działać razem.
Najemca wygląda idealnie? Właśnie wtedy nie rezygnuj z zabezpieczeń
Najwięcej błędów powstaje nie wtedy, gdy właściciel od początku podejrzewa problem. Powstają wtedy, gdy wszystko wygląda świetnie.
Miła para. Dobra praca. Spokojna rozmowa. Czynsz zaakceptowany bez negocjacji. Kaucja gotowa. Najemca chce szybko podpisać dokumenty. Właściciel zaczyna więc odpuszczać. „Nie będę komplikować”. „Wyglądają porządnie”. „Po co wydawać pieniądze na sprawdzenie umowy?” To właśnie wtedy warto przypomnieć sobie, po co istnieje umowa. Nie po to, żeby opisywać dobrą relację. Po to, żeby określić prawa i obowiązki również wtedy, gdy dobra relacja się skończy.
Masz jedno pytanie przed podpisaniem umowy? Najpierw zapytaj za 0 zł
Jeżeli właśnie przygotowujesz najem i coś w dokumentach budzi Twoją wątpliwość, nie musisz czekać, aż problem stanie się sporem. Może chodzić o konkretny zapis umowy, kaucję, dodatkowego lokatora, najem okazjonalny, wymagany załącznik, podpis współwłaściciela albo inną pojedynczą kwestię dotyczącą Twojego najmu. Możesz zadać prawnikowi Bezpiecznej Transakcji 24 jedno konkretne pytanie dotyczące swojej sytuacji bezpłatnie.
Nie wysyłamy automatycznej odpowiedzi z poradnika. Opisujesz konkretny problem, a pytanie dotyczy Twojej sytuacji.
Jedno zagadnienie. Konkretna odpowiedź prawnika. Bez opłat.
Zadzwoń albo napisz do Bezpiecznej Transakcji 24
tel. 501-305-287 — pon.–pt. 9:00–18:00
Napisać możesz w każdej chwili https://bezpiecznatransakcja24.pl/kontakt
79 zł przed podpisaniem albo problem odkryty po przekazaniu kluczy
Jeżeli masz już przygotowaną umowę najmu okazjonalnego i chcesz wiedzieć, czy dokumentacja rzeczywiście daje Ci ochronę, możesz skorzystać z usługi Umowa najmu okazjonalnego – sprawdzenie przed podpisaniem | 79 zł. Sprawdzamy, czy umowa została przygotowana zgodnie z wymaganiami najmu okazjonalnego, czy zawiera potrzebne elementy, czy dokumentacja jest spójna oraz czy nie ma w niej błędów, które mogą ujawnić się dopiero wtedy, gdy najemca przestanie płacić albo odmówi opuszczenia mieszkania. Analizujemy również podstawowe postanowienia dotyczące czynszu, kaucji i terminów płatności oraz typowe problemy pojawiające się w gotowych wzorach. Przy mieszkaniu wartym kilkaset tysięcy złotych jest to koszt mniejszy niż wiele drobnych napraw w lokalu. Błąd w umowie może kosztować znacznie więcej.
https://bezpiecznatransakcja24.pl/produkty/umowa-najmu-okazjonalnego-sprawdzenie-przed
Masz umowę, ale wymaga poprawy? 299 zł za przebudowę zabezpieczenia
Jeżeli nie potrzebujesz tylko odpowiedzi „czy dokument jest dobry?”, lecz chcesz poprawić umowę i załączniki, wybierz Pełne zabezpieczenie najmu okazjonalnego – poprawa umowy i załączników | 299 zł. W ramach usługi analizujemy i poprawiamy dokumentację najmu okazjonalnego. Eliminujemy błędy formalne, uzupełniamy brakujące elementy i dostosowujemy zapisy do konkretnej sytuacji. Sprawdzamy dokumentację dotyczącą lokalu wskazanego przez najemcę oraz zapisy odnoszące się między innymi do czynszu, opłat, kaucji, odpowiedzialności stron i zakończenia najmu. Nie chodzi o to, żeby umowa była dłuższa. Chodzi o to, żeby była użyteczna wtedy, gdy druga strona przestanie współpracować. Mieszkanie może być warte 500 000, 800 000 albo 1 500 000 zł. Przekazujesz klucze obcej osobie na rok, dwa albo kilka lat. Naprawdę nie powinno być tak, że najważniejszy dokument tej relacji pochodzi z pierwszego wyniku wyszukiwania.
https://bezpiecznatransakcja24.pl/produkty/poprawa-umowy-najmu-okazjonalnego-i
Czarna lista najemców nie da Ci tego, co może dać dobra umowa
Możesz szukać nazwiska przyszłego lokatora w internecie. Możesz zgodnie z prawem korzystać z dostępnych sposobów oceny wiarygodności płatniczej. Możesz rozmawiać, zadawać pytania i analizować ryzyko. Rób to rozsądnie. Ale nie pomyl weryfikacji człowieka z zabezpieczeniem najmu.
Najemca, który dzisiaj nie ma ani złotówki zaległości, jutro może stracić źródło dochodu. Najemca z doskonałą historią może wejść w konflikt z właścicielem. Człowiek, o którym internet nie wie nic złego, może odmówić opuszczenia mieszkania. Nie da się przewidzieć wszystkiego.
Można natomiast przygotować się na sytuację, w której coś pójdzie źle. Nie czekaj, aż najemca przestanie płacić, żeby po raz pierwszy przeczytać własną umowę tak dokładnie, jak powinieneś był przeczytać ją przed przekazaniem kluczy. Najtańszy moment na znalezienie błędu w umowie jest przed podpisem. Po wydaniu kluczy to nie umowa ma wyglądać dobrze. Ma działać.
Sprawdź naszą ofertę już teraz
Sprawdź nasze usługi i oferty, które pomogą Ci w każdej sprawie związanej z nieruchomościami. Zaufaj nam już dziś!
Przeglądaj inne artykuły
30 sie
Jak wystawić mieszkanie na sprzedaż? 37 rzeczy od ceny i ogłoszenia do bezpiecznej sprzedaży
Wystawić mieszkanie na sprzedaż można w kilkanaście minut. Ustawić cenę, dodać zdjęcia, napisać kilka zdań i kliknąć „opublikuj”. Tylko że właśnie w tym momencie zaczyna się proces, w którym jeden zły ruch może kosztować Cię znacznie więcej niż nieskuteczne ogłoszenie. Kupujący może zakwestionować cenę, znaleźć problem w dokumentach, zażądać dodatkowych warunków, przesłać własną umowę albo wykorzystać niejasność w stanie prawnym do ponownego otwarcia negocjacji. Dlatego skuteczna sprzedaż mieszkania nie zaczyna się od portalu. Zaczyna się od przygotowania całej transakcji. Trzeba wiedzieć, jak ustalić cenę, jak zrobić zdjęcia, jak napisać ogłoszenie, gdzie je opublikować, co powiedzieć kupującemu, jakie dokumenty przygotować i czego nie podpisywać pod presją czasu. W tym poradniku pokazujemy 37 rzeczy, które warto zrobić od chwili, gdy zaczynasz myśleć o wystawieniu mieszkania, aż do momentu zapłaty ceny i wydania nieruchomości. Bo najdroższy błąd podczas sprzedaży często nie polega na tym, że nikt nie zadzwoni. Polega na tym, że kupujący zadzwoni szybko, a sprzedający nie będzie gotowy na to, co wydarzy się później.
27 sie
Masz kupca na mieszkanie? Nie ciesz się za wcześnie. Teraz możesz stracić najwięcej
Znalazłeś kupującego na mieszkanie, dom albo działkę? To jeszcze nie oznacza, że najtrudniejsza część sprzedaży jest za Tobą. Przed Tobą decyzje dotyczące umowy przedwstępnej, zadatku, dokumentów, kredytu kupującego, sposobu zapłaty ceny i wydania nieruchomości. Błąd na tym etapie może dotyczyć nie tylko samej sprzedaży, ale również dziesiątek lub setek tysięcy złotych. Jeżeli zastanawiasz się, co zrobić po znalezieniu kupca na mieszkanie, nie zaczynaj od podpisywania dokumentów. Najpierw sprawdź, czy warunki transakcji rzeczywiście zabezpieczają również Twój interes.
20 lip
Dlaczego moje mieszkanie się nie sprzedaje? 25 błędów, które odstraszają kupujących
Jeżeli Twoje mieszkanie od kilku tygodni lub miesięcy nie znajduje kupca, łatwo dojść do wniosku, że problemem jest zbyt wysoka cena. W praktyce bardzo często przyczyna leży gdzie indziej. Kupujący zwracają uwagę nie tylko na lokalizację czy metraż, ale również na sposób przygotowania ogłoszenia, dokumenty oraz bezpieczeństwo całej transakcji. Czasem jeden pozornie drobny błąd wystarczy, aby zrezygnowali z zakupu i wybrali inną ofertę. W tym artykule pokażemy najczęstsze powody, dla których mieszkanie nie chce się sprzedać. Dowiesz się, jakie błędy najczęściej popełniają właściciele i co zrobić, aby zwiększyć zainteresowanie nieruchomością bez pochopnego obniżania ceny.
10 lip
Jak sprawdzić, czy sprzedający mówi prawdę? 29 rzeczy, do zweryfikowania przed wpłatą zadatku
„Hipoteka jest spłacona”, „Notariusz wszystko sprawdzi”, „Nie ma żadnych problemów”, „Dokumenty doniosę przed aktem”. Tak zaczyna się wiele transakcji, które kończą się stresem, utratą pieniędzy albo wieloletnim sporem. Nie dlatego, że każdy sprzedający jest nieuczciwy. Dlatego, że kupujący zbyt często wierzą w zapewnienia zamiast weryfikować fakty. Poznaj 37 rzeczy, które warto sprawdzić przed wpłatą zadatku. Kilkanaście minut poświęconych na ich weryfikację może uchronić Cię przed jedną z najdroższych pomyłek w życiu.