Czy warto zaniżać cenę w akcie notarialnym i „rozliczyć się pod stołem”?
31 maj
Wstęp
Na rynku nieruchomości od lat funkcjonuje mit, który wraca przy niemal każdej większej transakcji. Polega on na przekonaniu, że skoro strony są zgodne, mogą wpisać do aktu notarialnego dowolną cenę, a resztę rozliczyć poza dokumentami. W teorii ma to prowadzić do oszczędności podatkowych. W praktyce jest to jeden z najbardziej niebezpiecznych pomysłów, jakie mogą pojawić się przy sprzedaży lub zakupie nieruchomości.
Największy problem polega na tym, że większość osób analizuje wyłącznie potencjalną korzyść. Niewielu uczestników transakcji zastanawia się, co stanie się wtedy, gdy urząd skarbowy zakwestionuje cenę, gdy kupujący zażąda zwrotu pieniędzy albo gdy sprzedający zaprzeczy otrzymaniu części środków przekazanych poza aktem. To właśnie wtedy okazuje się, że pozorna oszczędność była jedynie początkiem znacznie większego problemu.
Największy błąd kupujących i sprzedających – wierzą, że ryzyko dotyczy tylko podatku
Większość osób rozważających zaniżenie ceny w akcie notarialnym skupia się wyłącznie na podatku PCC. Zakładają, że nawet jeśli urząd skarbowy wykryje nieprawidłowość, problem ograniczy się do dopłaty podatku. To jeden z najdroższych błędów popełnianych przy transakcjach nieruchomościowych. W rzeczywistości zaniżona cena uruchamia jednocześnie ryzyko podatkowe, cywilne i karnoskarbowe. Kupujący może stracić pieniądze przekazane poza aktem. Sprzedający może zostać oskarżony o świadome uczestnictwo w zaniżeniu podstawy opodatkowania. Obie strony mogą znaleźć się w sytuacji, w której dokument mający chronić ich interesy staje się dowodem przeciwko nim.
Cena z aktu nie jest święta dla urzędu skarbowego
Jednym z najczęściej powtarzanych mitów jest przekonanie, że skoro notariusz sporządził akt, urząd skarbowy musi zaakceptować wpisaną w nim cenę. Takie założenie jest błędne. Podstawą opodatkowania PCC jest wartość rynkowa nieruchomości, a nie kwota wpisana przez strony do aktu notarialnego. Jeżeli organ podatkowy uzna, że wskazana cena odbiega od realiów rynkowych, może wezwać strony do wyjaśnień, określić wartość samodzielnie, powołać rzeczoznawcę i naliczyć dodatkowy podatek wraz z odsetkami. W praktyce oznacza to, że „oszczędność” kilku tysięcy złotych bardzo często kończy się obowiązkiem zapłaty znacznie wyższych kwot.
Fiskus wie więcej, niż większości ludzi się wydaje
Jeszcze kilkanaście lat temu wiele osób wierzyło, że urząd skarbowy nie ma możliwości skutecznej weryfikacji cen nieruchomości. Dzisiaj takie założenie jest oderwane od rzeczywistości. Organy podatkowe dysponują dostępem do aktów notarialnych, rejestrów cen nieruchomości, informacji przekazywanych przez banki oraz danych dotyczących źródeł finansowania transakcji. Mogą porównywać ceny podobnych nieruchomości w tej samej lokalizacji i identyfikować przypadki odbiegające od realiów rynkowych. To nie jest już kwestia przypadku ani donosu sąsiada. To standardowy element analizy transakcji nieruchomościowych.
Największe ryzyko kupującego – pieniądze, których nie odzyska
Kupujący bardzo często zakłada, że skoro przekazał sprzedającemu pieniądze, zawsze będzie mógł dochodzić ich zwrotu. To kolejne niebezpieczne uproszczenie. Jeżeli część ceny została przekazana poza aktem notarialnym, pojawia się problem dowodowy. W sądzie najważniejsze znaczenie będzie miał dokument urzędowy, czyli akt notarialny. Jeżeli wynika z niego, że cena wynosiła 500 000 zł, a kupujący twierdzi, że rzeczywiście zapłacił 700 000 zł, może mieć bardzo poważny problem z wykazaniem swoich racji. W praktyce oznacza to ryzyko utraty środków, których formalnie nigdy nie powinno być.
Największe ryzyko sprzedającego – pieniądze, których oficjalnie nie otrzymał
Sprzedający często postrzegają taki mechanizm jako bezpieczny, ponieważ to oni otrzymują dodatkowe środki. Problem polega na tym, że w razie sporu pojawia się dokładnie ten sam problem dowodowy. Jeżeli część ceny została przekazana poza aktem, strony same pozbawiają się podstawowego zabezpieczenia. Powstaje sytuacja, w której oficjalna dokumentacja nie odzwierciedla rzeczywistego przebiegu transakcji. W przypadku kontroli, postępowania sądowego lub konfliktu między stronami bardzo szybko okazuje się, że pozorna korzyść finansowa została osiągnięta kosztem bezpieczeństwa prawnego.
Akt notarialny nie chroni przed skutkami wpisania nieprawdziwej ceny
Jednym z najczęściej spotykanych błędów jest przekonanie, że skoro notariusz sporządził akt, strony są bezpieczne. Notariusz dokumentuje czynność prawną. Nie legalizuje nieprawdziwych informacji wpisywanych do aktu. Jeżeli strony świadomie wpisują cenę niezgodną z rzeczywistością, tworzą dokument, który może zostać wykorzystany jako dowód ich własnych działań. W takiej sytuacji akt notarialny nie staje się tarczą ochronną. Staje się dokumentem potwierdzającym, że strony same zdecydowały się na określoną konstrukcję rozliczenia.
Nieujawnione źródła przychodów – problem, o którym większość stron transakcji w ogóle nie myśli
Kupujący bardzo często koncentruje się wyłącznie na podatku PCC i ewentualnej kontroli związanej z wartością nieruchomości. Tymczasem przekazanie części ceny poza aktem notarialnym może uruchomić zupełnie inny problem – postępowanie dotyczące źródeł pochodzenia środków finansowych. Jeżeli urząd skarbowy ustali, że rzeczywisty wydatek na zakup nieruchomości był wyższy niż wynika z aktu notarialnego, może zacząć analizować, skąd pochodziły pieniądze wykorzystane do sfinansowania transakcji. W praktyce oznacza to konieczność wykazania źródła środków, historii oszczędności, wcześniejszych dochodów, darowizn, spadków lub innych zdarzeń mających wpływ na majątek kupującego. Problem pojawia się wtedy, gdy rzeczywisty przepływ pieniędzy nie znajduje odzwierciedlenia w dokumentach. Z perspektywy organów podatkowych powstaje bowiem pytanie, w jaki sposób podatnik sfinansował wydatek przekraczający kwotę oficjalnie wskazaną w akcie notarialnym. W skrajnych przypadkach może to prowadzić do postępowań dotyczących nieujawnionych źródeł przychodów, które należą do najbardziej dotkliwych kontroli prowadzonych przez administrację skarbową.
Jakie kary grożą za zaniżenie ceny w akcie notarialnym?
Wielu uczestników rynku nieruchomości błędnie zakłada, że konsekwencją zaniżenia ceny będzie wyłącznie dopłata brakującego podatku. W rzeczywistości katalog możliwych sankcji jest znacznie szerszy. Organ podatkowy może określić wartość nieruchomości według wartości rynkowej, naliczyć zaległy podatek PCC wraz z odsetkami oraz obciążyć stronę kosztami opinii rzeczoznawcy, jeżeli różnica pomiędzy wartością wskazaną przez strony a wartością ustaloną przez biegłego przekroczy ustawowy próg. Dodatkowo w grę może wchodzić odpowiedzialność karnoskarbowa związana z podaniem nieprawdziwych danych mających wpływ na wysokość zobowiązania podatkowego. W zależności od okoliczności sprawy konsekwencje mogą obejmować wysokie grzywny, a w najpoważniejszych przypadkach również odpowiedzialność wynikającą z przepisów Kodeksu karnego skarbowego. Co istotne, ryzyko to nie dotyczy wyłącznie kupującego. Jeżeli strony świadomie uczestniczyły w konstrukcji mającej na celu zaniżenie podstawy opodatkowania, konsekwencje mogą dotknąć zarówno nabywcę, jak i sprzedającego. Ostatecznie okazuje się więc, że próba zaoszczędzenia kilku tysięcy złotych może zakończyć się obowiązkiem zapłaty wielokrotnie wyższych kwot oraz wieloletnim sporem z organami podatkowymi.
Czego chcą strony transakcji?
Jeżeli rozłożymy problem na czynniki pierwsze, okaże się, że ani kupujący, ani sprzedający nie chcą oszczędzić kilku tysięcy złotych za wszelką cenę. W rzeczywistości chcą bezpiecznie kupić albo sprzedać nieruchomość, skutecznie przenieść własność i uniknąć problemów w przyszłości. Z tej perspektywy zaniżenie ceny staje się całkowicie nielogiczne. Strony ryzykują bezpieczeństwo transakcji, odpowiedzialność podatkową, możliwość odzyskania pieniędzy i własny spokój tylko po to, aby osiągnąć pozorną korzyść finansową. To klasyczny przykład sytuacji, w której krótkoterminowa oszczędność prowadzi do wielokrotnie większego ryzyka.
Dlaczego „wszyscy tak robią” jest najdroższym argumentem na rynku nieruchomości?
Większość kosztownych błędów zaczyna się od tego samego zdania. Ktoś twierdzi, że to powszechna praktyka, że urząd skarbowy tego nie sprawdza albo że wszyscy rozliczają się w podobny sposób. Problem polega na tym, że konsekwencje ponoszą nie „wszyscy”, lecz konkretne osoby podpisujące konkretny akt notarialny. Urząd skarbowy nie będzie analizował opinii znajomych. Sąd nie będzie oceniał rynkowych zwyczajów. Oceniane będą dokumenty, przelewy, oświadczenia i zachowanie stron. To właśnie dlatego bezpieczeństwo transakcji powinno być budowane na dokumentach i zgodności z prawem, a nie na obiegowych przekonaniach.
Podsumowanie
Zaniżenie ceny w akcie notarialnym nie jest sposobem na oszczędność. Jest przeniesieniem ogromnego ryzyka na obie strony transakcji. Kupujący ryzykuje utratę pieniędzy, dopłatę podatku i odpowiedzialność karnoskarbową. Sprzedający ryzykuje kontrolę, spór sądowy i konsekwencje związane z nieprawidłowym rozliczeniem transakcji. Najbardziej niebezpieczne jest jednak to, że obie strony dobrowolnie pozbawiają się ochrony, którą powinien zapewniać prawidłowo sporządzony akt notarialny.
Kilka tysięcy oszczędności czy kilkaset tysięcy ryzyka?
Jeżeli przy transakcji nieruchomości pojawia się propozycja wpisania niższej ceny do aktu notarialnego, powinien to być sygnał do natychmiastowego zatrzymania procesu i analizy dokumentów. Właśnie w tym momencie decyduje się, czy transakcja będzie bezpieczna, czy stanie się początkiem problemów podatkowych, cywilnych i karnych. Przy nieruchomości wartej kilkaset tysięcy lub kilka milionów złotych nie warto ryzykować całego majątku dla pozornej oszczędności kilku procent podatku.
Analiza Ryzyk Transakcyjnych | 299 zł
https://bezpiecznatransakcja24.pl/produkty/analiza-ryzyk-transakcyjnych
Zaniżona cena w akcie notarialnym, płatność „pod stołem”, gotówka przekazywana bez potwierdzenia, niejasne źródła finansowania lub nietypowy sposób rozliczenia ceny to sytuacje, które powinny zostać przeanalizowane jeszcze przed podpisaniem dokumentów. Analiza Ryzyk Transakcyjnych pozwala ocenić zagrożenia związane z planowaną transakcją, wskazać potencjalne konsekwencje podatkowe i prawne oraz zidentyfikować błędy, które mogą skutkować kontrolą skarbową, sporem sądowym lub utratą pieniędzy. To rozwiązanie dla osób, które wolą sprawdzić ryzyko przed podpisaniem dokumentów niż tłumaczyć się po kontroli.
KUPUJ BEZ RYZYKA – Pakiet PRO | 1590 zł
https://bezpiecznatransakcja24.pl/produkty/kupuj-bez-ryzyka-pakiet-pro-2
Przy transakcjach, w których pojawiają się propozycje rozliczeń poza aktem notarialnym, najważniejsza staje się nie cena nieruchomości, lecz bezpieczeństwo całego procesu zakupu. Pakiet PRO obejmuje szczegółową analizę księgi wieczystej i dokumentów nieruchomości, raport „Bezpieczny zakup”, analizę umowy przedwstępnej i projektu aktu notarialnego, monitoring księgi wieczystej oraz konsultacje prawne. Dodatkowo zapewniamy nadzór prawny nad przebiegiem procesu zakupu, pomagając ocenić bezpieczeństwo sposobu płatności, źródła finansowania oraz dokumentów przygotowywanych przez sprzedającego, pośrednika, bank i notariusza. To rozwiązanie dla kupujących, którzy nie chcą ryzykować utraty pieniędzy przez nieudokumentowane rozliczenia lub błędnie skonstruowaną transakcję.
SPRZEDAJ Z PEWNOŚCIĄ – Pakiet PRO | 1690 zł
https://bezpiecznatransakcja24.pl/produkty/sprzedaj-z-pewnoscia-pakiet-pro-2
Jeżeli kupujący proponuje rozliczenia poza aktem notarialnym lub pojawiają się niestandardowe schematy płatności, konieczna staje się analiza całej konstrukcji transakcji. Pakiet PRO obejmuje szczegółową analizę stanu prawnego nieruchomości, raport prawny, analizę umowy przedwstępnej lub projektu aktu notarialnego oraz wsparcie przy negocjacjach. Dzięki temu sprzedający może ocenić skutki prawne proponowanych rozwiązań jeszcze przed podpisaniem dokumentów.
SPRZEDAJ Z PEWNOŚCIĄ – Pakiet ELITE | 2790 zł
https://bezpiecznatransakcja24.pl/produkty/sprzedaj-z-pewnoscia-pakiet-elite-2
Największe problemy związane ze zaniżaniem ceny pojawiają się wtedy, gdy strony próbują samodzielnie tworzyć konstrukcje rozliczeń, które mają „zaoszczędzić” kilka tysięcy złotych. Pakiet ELITE został przygotowany dla osób, które chcą przeprowadzić sprzedaż pod stałym nadzorem prawnym. Obejmuje analizę dokumentów potrzebnych do aktu notarialnego, przygotowanie indywidualnej umowy przedwstępnej, analizę projektu aktu notarialnego, monitoring księgi wieczystej, raport „Sprzedaż bez ryzyka”, wsparcie negocjacyjne oraz nielimitowane konsultacje. Dodatkowo zapewniamy nadzór prawny nad przebiegiem całej transakcji, pomagając wychwycić ryzyka podatkowe, finansowe i dokumentacyjne zanim staną się źródłem kosztownego sporu lub kontroli skarbowej. To rozwiązanie dla sprzedających, którzy chcą mieć pewność, że sposób rozliczenia ceny nie stanie się w przyszłości ich największym problemem.
FAQ
Czy urząd skarbowy może wykryć dopłatę do mieszkania przekazaną poza aktem notarialnym?
Tak. Organy podatkowe analizują nie tylko treść aktu notarialnego, ale również przepływy bankowe, źródła finansowania zakupu, historię rachunków oraz dokumenty kredytowe. Jeżeli rzeczywisty wydatek na zakup nieruchomości okaże się wyższy niż cena wpisana do aktu, urząd może rozpocząć postępowanie wyjaśniające dotyczące całej transakcji.
Czy kupujący może stracić pieniądze przekazane sprzedającemu „pod stołem”?
Tak. To jedno z największych ryzyk takich rozliczeń. Jeżeli w akcie notarialnym wpisano cenę niższą niż rzeczywiście zapłacona, kupujący może mieć ogromne trudności z udowodnieniem przekazania dodatkowych środków. W przypadku sporu sądowego kluczowe znaczenie będzie miał akt notarialny.
Czy sprzedający może zaprzeczyć otrzymaniu pieniędzy przekazanych poza aktem?
W praktyce taki spór jest możliwy. Jeżeli dodatkowa kwota nie została ujęta w dokumentach transakcyjnych, pojawia się problem dowodowy. Im mniej formalnych potwierdzeń płatności, tym większe ryzyko konfliktu pomiędzy stronami.
Czy rozliczenie części ceny gotówką poza aktem notarialnym zwiększa ryzyko kontroli skarbowej?
Tak. Nietypowe przepływy gotówkowe, brak spójności pomiędzy ceną z aktu a rzeczywistymi wydatkami stron oraz rozbieżności w dokumentacji mogą zwrócić uwagę organów podatkowych.
Czy można odzyskać pieniądze przekazane „pod stołem”, jeśli transakcja nie dojdzie do skutku?
To często bardzo trudne. Jeżeli dodatkowa płatność nie została odpowiednio udokumentowana, kupujący może mieć problem z wykazaniem, że środki rzeczywiście zostały przekazane sprzedającemu.
Czy zaniżenie ceny w akcie notarialnym może wpłynąć na późniejszą sprzedaż nieruchomości?
Tak. W przyszłości może pojawić się problem z wykazaniem rzeczywistych kosztów nabycia nieruchomości, co może mieć wpływ na rozliczenia podatkowe przy kolejnej sprzedaży.
Czy bank może wykryć rozliczenie części ceny poza aktem notarialnym?
Tak. Bank analizuje dokumentację kredytową, wartość nieruchomości, cenę transakcyjną oraz przepływy środków związane z zakupem. Rozbieżności pomiędzy dokumentami mogą wzbudzić dodatkowe pytania.
Czy dopłata poza aktem notarialnym może zostać uznana za nieujawnione źródło przychodów?
Jeżeli organ podatkowy ustali, że wydatki podatnika były wyższe niż jego legalnie wykazane dochody lub oficjalnie udokumentowane środki, może rozpocząć postępowanie dotyczące źródeł finansowania.
Czy kupujący odpowiada za zaniżenie ceny, jeżeli był inicjatorem pomysłu?
Tak. Odpowiedzialność za skutki podatkowe i karnoskarbowe może dotyczyć wszystkich uczestników transakcji świadomie uczestniczących w takim schemacie.
Czy urząd skarbowy porównuje ceny mieszkań sprzedawanych w tej samej okolicy?
Tak. To jeden z podstawowych sposobów oceny, czy cena wpisana do aktu notarialnego odpowiada wartości rynkowej nieruchomości.
Czy zaniżenie ceny może doprowadzić do konieczności zapłaty zaległego PCC wraz z odsetkami?
Tak. Jeżeli organ podatkowy ustali wyższą wartość nieruchomości, może określić nową podstawę opodatkowania i naliczyć zaległy podatek wraz z odsetkami.
Czy można bezpiecznie przyjąć część ceny za mieszkanie bez pokwitowania?
Nie. Brak odpowiedniego udokumentowania płatności znacząco zwiększa ryzyko późniejszych sporów oraz problemów dowodowych.
Czy rozliczenie pod stołem może zostać wykryte wiele lat po sprzedaży mieszkania?
Tak. Kontrole podatkowe i postępowania wyjaśniające mogą dotyczyć zdarzeń sprzed kilku lat, szczególnie gdy pojawią się nowe informacje lub dokumenty.
Czy kupujący może zgłosić do urzędu skarbowego zaniżenie ceny po zakończeniu transakcji?
Tak. Zdarza się, że strony pozostają w konflikcie i jedna z nich przekazuje organom informacje dotyczące rzeczywistego przebiegu rozliczeń.
Czy zaniżenie ceny w akcie notarialnym może utrudnić dochodzenie roszczeń wobec sprzedającego?
Tak. Jeżeli rzeczywista cena nie została ujawniona w dokumentach, może to komplikować późniejsze postępowania sądowe związane z transakcją.
Czy sprzedający może ponieść odpowiedzialność za przyjęcie nieudokumentowanej części ceny?
Tak. W zależności od okoliczności sprawy może to prowadzić do konsekwencji podatkowych i karnoskarbowych.
Czy dopłata do ceny mieszkania przekazana rodzinie sprzedającego jest bezpieczniejsza niż przekazanie jej sprzedającemu?
Nie. Zmiana odbiorcy środków nie eliminuje ryzyka. Organ podatkowy analizuje rzeczywisty cel płatności, a nie wyłącznie dane odbiorcy przelewu.
Czy rozliczenie pod stołem może wpłynąć na wysokość podatku przy późniejszej sprzedaży nieruchomości?
Tak. Problemy pojawiają się wtedy, gdy dokumenty nie odzwierciedlają rzeczywistych kosztów nabycia nieruchomości.
Jaki jest najczęstszy błąd osób rozliczających część ceny poza aktem notarialnym?
Najczęściej strony skupiają się na chwilowej oszczędności podatkowej, całkowicie ignorując ryzyko utraty pieniędzy, odpowiedzialności podatkowej, problemów dowodowych i wieloletnich sporów. W praktyce właśnie ta pozorna oszczędność bardzo często okazuje się najdroższym elementem całej transakcji.
Czy można wpisać niższą cenę mieszkania do aktu notarialnego niż rzeczywiście zapłacona?
Technicznie strony mogą wpisać do aktu dowolną cenę, jednak podanie kwoty niezgodnej z rzeczywistym przebiegiem transakcji może prowadzić do bardzo poważnych konsekwencji podatkowych, cywilnych i karnoskarbowych. W praktyce jest to jedno z najbardziej ryzykownych rozwiązań spotykanych na rynku nieruchomości.
Sprawdź naszą ofertę już teraz
Sprawdź nasze usługi i oferty, które pomogą Ci w każdej sprawie związanej z nieruchomościami. Zaufaj nam już dziś!
Przeglądaj inne artykuły
30 maj
15 problemów, które mogą zablokować sprzedaż mieszkania przed aktem notarialnym
Większość sprzedających uważa, że znalezienie kupującego oznacza koniec problemów. W praktyce właśnie wtedy zaczyna się najbardziej niebezpieczny etap całej transakcji. To moment, w którym bank zaczyna analizować dokumenty, notariusz zadaje dodatkowe pytania, kupujący żąda zmian w sposobie rozliczenia, a pozornie drobny problem nagle blokuje sprzedaż nieruchomości wartej setki tysięcy złotych. Największe problemy bardzo rzadko pojawiają się na początku. Pojawiają się wtedy, gdy strony są już przekonane, że „wszystko zostało ustalone”. Najbardziej kosztowne problemy bardzo rzadko pojawiają się na początku transakcji. Pojawiają się wtedy, gdy wycofanie się zaczyna kosztować realne pieniądze.
30 maj
Nie wystawiaj jeszcze mieszkania. 8 rzeczy do sprawdzenia przed dodaniem ogłoszenia
Sprzedaż mieszkania bez pośrednika może oznaczać oszczędność kilku albo nawet kilkunastu tysięcy złotych prowizji. Problem polega na tym, że wielu właścicieli skupia się wyłącznie na szybkim znalezieniu kupującego, pomijając ryzyka, które mogą zablokować sprzedaż, obniżyć cenę nieruchomości albo wrócić już po podpisaniu aktu notarialnego. W praktyce największe problemy bardzo często zaczynają się jeszcze przed publikacją ogłoszenia — przy błędach w księdze wieczystej, niezgodnościach dokumentów, źle przygotowanej płatności albo informacjach, które kupujący i bank wykrywają dopiero na końcowym etapie transakcji. Właśnie wtedy sprzedający traci pozycję negocjacyjną, czas i bardzo duże pieniądze. Zanim wystawisz mieszkanie, sprawdź 8 rzeczy, które mogą zdecydować o bezpieczeństwie całej sprzedaży.
27 maj
Sprzedaż nieruchomości z zagranicy – jak bezpiecznie przeprowadzić transakcję bez ryzyka
Sprzedaż nieruchomości realizowana na odległość jest jednym z najbardziej niedoszacowanych ryzyk rynku nieruchomości. Większość właścicieli mieszkających za granicą zakłada, że największym problemem będzie znalezienie kupującego. W praktyce transakcje rozpadają się znacznie częściej z powodów formalnych, organizacyjnych i proceduralnych. Niekompletna dokumentacja, wadliwe pełnomocnictwo, błędy w księdze wieczystej, brak kontroli nad przepływem pieniędzy albo nieprzygotowany akt notarialny powodują, że sprzedaż zaczyna się destabilizować dokładnie w momencie, w którym właściciel ma najmniejsze możliwości reakcji. Najbardziej niebezpieczne jest jednak coś innego: większość tych problemów nie wynika ze złej woli stron, lecz z błędnego założenia, że sprzedaż nieruchomości z zagranicy można przeprowadzić „tak samo jak zwykłą sprzedaż”, tylko na odległość.
30 maj
Podpisujesz akt notarialny? Sprawdź projekt wcześniej, zanim decyzja stanie się nieodwracalna
Na ostatnim etapie zakupu lub sprzedaży nieruchomości większość ludzi popełnia dokładnie ten sam błąd. Koncentrują się na podpisaniu aktu notarialnego, zamiast na jego treści. Tymczasem prawdziwe ryzyko nie zaczyna się w momencie złożenia podpisu. Ono zaczyna się dużo wcześniej — w projekcie aktu notarialnego. To właśnie tam zapisane są zasady płatności, sposób zabezpieczenia pieniędzy, odpowiedzialność stron, warunki wydania nieruchomości oraz mechanizmy dotyczące kredytu hipotecznego. Po podpisaniu każda nieścisłość przestaje być „projektem”. Staje się obowiązującą rzeczywistością prawną. I właśnie dlatego najbardziej kosztowne błędy w transakcjach nieruchomości nie wynikają z braku aktu notarialnego. Wynikają z podpisania aktu, którego wcześniej nikt realnie nie przeanalizował.