oszustwo tygodnia

Dwa akty. Dwa notariaty. Jeden lokal – sprzedany dwa razy, przez duet w zmowie

5 lis

Mieszkanie spółdzielcze w bloku z lat 70-tych, popularna dzielnica dużego miasta. Bez kredytu, bez obciążeń, właściciel – pan Jan, od lat mieszkający za granicą. Lokal atrakcyjny, z dużym zainteresowaniem. Kupujący – młode małżeństwo z dzieckiem. O 12:00 pan Jan pojawił się u notariusza w Warszawie, by sprzedać mieszkanie. Tego samego dnia, w tym samym czasie w innej kancelarii notarialnej, odbywała się druga sprzedaż tego samego lokalu – tym razem przez jego pełnomocnika. Obaj mieli komplet dokumentów. Obaj działali „legalnie”. I obaj… działali w zmowie.

Dwa akty. Dwa notariaty. Jeden lokal – sprzedany dwa razy, przez duet w zmowie

Jak wyglądał mechanizm oszustwa

Pan Jan faktycznie udzielił pełnomocnictwa kilka miesięcy wcześniej.

Nie po to, by ktoś „go oszukał”, ale po to, by razem z pełnomocnikiem wyciągnąć pieniądze z dwóch źródeł.

Właściciel i pełnomocnik ustalili plan:

  • jeden sprzeda mieszkanie w imieniu własnym,
  • drugi – w imieniu pełnomocnika,
  • oboje zainkasują środki, zanim ktokolwiek zorientuje się, że to ten sam lokal.

W Polsce brak jest centralnego rejestru pełnomocnictw notarialnych, więc dwóch notariuszy mogło jednocześnie podpisać akty dotyczące tego samego lokalu, nie wiedząc o sobie nawzajem.

Efekt?

Dwie różne rodziny kupiły to samo mieszkanie.

Obie zapłaciły.

Żadna nie zamieszkała.

Środki – ponad 1,2 mln zł – zniknęły w ciągu kilku godzin na zagranicznych rachunkach kryptowalutowych.

Właściciel i pełnomocnik opuścili kraj dzień po podpisaniu aktów.

Co mówi prawo

  • Odpowiedzialność cywilna i karna jest oczywista – oszustwo z art. 286 §1 Kodeksu karnego (do 10 lat więzienia).
  • Ale dla kupujących najgorsze jest to, że żaden z nich nie odzyska mieszkania natychmiast.
  • Obaj mają akty notarialne, obaj działali w dobrej wierze.
  • Tylko sąd może rozstrzygnąć, kto formalnie jest właścicielem – po latach sporów.

Gdzie zawiodły procedury?

  • brak rejestru pełnomocnictw notarialnych – nikt nie widział, że właściciel ma aktywne pełnomocnictwo,
  • notariusze działali w dobrej wierze, bazując na papierowych dokumentach i zaświadczeniach ze spółdzielni,
  • brak mechanizmu weryfikacji „na żywo” – w praktyce, pełnomocnik i właściciel mogli sprzedać tę samą nieruchomość równocześnie,
  • banki nie blokują przelewów między aktami, jeśli wszystko wygląda legalnie.

Jak się zabezpieczyć przed takim oszustwem

  • Sprawdź, czy nie istnieje pełnomocnictwo dotyczące nieruchomości – żądaj pisemnego oświadczenia właściciela, że żadne nie zostało udzielone.
  • Upewnij się, że właściciel jest osobiście obecny u notariusza.
  • Nie zgadzaj się na podpisanie aktu, jeśli właściciel rzekomo „nie mógł przylecieć”.
  • Weryfikuj dokumenty przez BezpiecznaTransakcja24.pl

Podsumowanie

Dwóch notariuszy.

Dwa akty.

Jeden lokal.

I dwóch sprzedających, którzy działali razem, by wyłudzić ponad milion złotych.

Nie zawsze to „pełnomocnik oszukuje właściciela”.

Czasem działają razem – a ofiarą jesteś Ty.


pisaliśmy o tym tutaj:

https://bezpiecznatransakcja24.pl/blog/czy-notariusz-sprawdza-spoldzielnie

https://bezpiecznatransakcja24.pl/blog/sprzedaz-mieszkania-bez-ksiegi-wieczystej

https://bezpiecznatransakcja24.pl/blog/czy-zakup-mieszkania-z-pelnomocnikiem-jest


#OszustwoTygodnia #BezpiecznaTransakcja24 #pełnomocnictwo #zmowa #notariusz #nieruchomości2025 #oszustwo #sprzedażmieszkania #prawo #brakkW #bezpiecznatransakcja

Sprawdź naszą ofertę już teraz

Sprawdź nasze usługi i oferty, które pomogą Ci w każdej sprawie związanej z nieruchomościami. Zaufaj nam już dziś!

Napisz do nas
Blog

Przeglądaj inne artykuły

Ukryte zaległości za centralne ogrzewanie. Kiedy nowy właściciel musi zapłacić cudze długi? 17 sty
poradnik kupującego
Ukryte zaległości za centralne ogrzewanie. Kiedy nowy właściciel musi zapłacić cudze długi?

Zakup mieszkania w Polsce wciąż bywa postrzegany jako transakcja „bezpieczna”, jeśli księga wieczysta jest czysta, a sprzedający przedstawi zaświadczenie o braku zaległości czynszowych. To jednak jedna z najbardziej niebezpiecznych iluzji w obrocie nieruchomościami. W praktyce prawa nieruchomości jedną z najczęstszych przyczyn sporów po podpisaniu aktu notarialnego są ukryte zaległości i dopłaty za centralne ogrzewanie, które ujawniają się dopiero po kilku miesiącach — już wtedy, gdy właścicielem lokalu jest nabywca. Problem ten dotyczy zarówno lokali z podzielnikami kosztów ogrzewania, jak i tych, w których koszty CO rozliczane są ryczałtowo w ramach czynszu. Różnica między tymi dwoma modelami rozliczeń ma jednak fundamentalne znaczenie prawne — i finansowe — dla kupującego. Z punktu widzenia prawa cywilnego należy jasno powiedzieć: zaległości za centralne ogrzewanie nie są ujawniane w księdze wieczystej, nie są też automatycznie wykazywane w standardowym zaświadczeniu o braku zaległości czynszowych. Oznacza to, że mogą „przejść” na nowego właściciela, mimo że nie były widoczne na etapie transakcji.

Koniec ustnych dzierżaw gruntów. Jak państwo likwiduje fikcję prawną w obrocie ziemią 14 sty
poradnik
Koniec ustnych dzierżaw gruntów. Jak państwo likwiduje fikcję prawną w obrocie ziemią

Ustna dzierżawa gruntów nie była nigdy rozwiązaniem neutralnym. Była konstrukcją tolerowaną, ale systemowo patologiczną – wykorzystywaną do obchodzenia prawa pierwokupu, manipulowania statusem nieruchomości oraz przerzucania ryzyk na nabywców i Skarb Państwa. Projektowane zmiany, które wprowadzają obowiązek formy pisemnej (co najmniej), wskazania czasu trwania umowy, a w praktyce coraz częściej formy elektronicznej albo aktu notarialnego, nie są „utrudnieniem obrotu”. Są przywróceniem elementarnej uczciwości konstrukcji prawnej dzierżawy.

Szantaż cenowy kupującego przy minimalnym zadatku i wpisanym roszczeniu z umowy przedwstępnej 13 sty
patologie na rynku nieruchomości
Szantaż cenowy kupującego przy minimalnym zadatku i wpisanym roszczeniu z umowy przedwstępnej

Dlaczego formalnie poprawna umowa może być narzędziem nacisku, a nie zabezpieczeniem transakcji? Na rynku nieruchomości coraz częściej pojawia się zjawisko, które nie jest przypadkowe, lecz zaplanowane. Kupujący świadomie zawiera umowę przedwstępną: wpłacając minimalny zadatek, bez zamiaru korzystania z kredytu, ujawniając roszczenie o przeniesienie własności w księdze wieczystej, a następnie wykorzystując czas i wpis w KW do wymuszenia obniżki ceny. Formalnie: wszystko zgodne z prawem. Ekonomicznie i prawnie: szantaż kontraktowy. To jedna z najbardziej niedoszacowanych nisz ryzyka transakcyjnego, o której nie informują ani pośrednicy, ani notariusze — bo nie wynika z aktu, lecz z konstrukcji umowy.

W księdze wieczystej widnieje adres, którego nie ma od kilkunastu lat. Czy to problem prawny? 16 sty
poradnik
W księdze wieczystej widnieje adres, którego nie ma od kilkunastu lat. Czy to problem prawny?

Jednym z najczęściej bagatelizowanych problemów przy zakupie nieruchomości jest nieaktualny adres ujawniony w księdze wieczystej. Kupujący słyszą: „Ulica kiedyś się tak nazywała”, „Numer się zmienił po podziale działek”, „Gmina to poprawiła, tylko w KW jeszcze nie”. I właśnie w tym miejscu zaczynają się realne ryzyka prawne, które mogą: zablokować kredyt, wstrzymać akt notarialny, uniemożliwić wpis nowego właściciela, a w skrajnych przypadkach doprowadzić do podważenia tożsamości nieruchomości.

Kontakt