Napisz do nas
Napisz do nas

MENU

poradnik kupującego

Podwyżka ceny przy akcie. Co zrobić, gdy sprzedający żąda więcej w ostatniej chwili?

1 cze

W dniu podpisania aktu notarialnego, przy pełnym zaangażowaniu finansowym i organizacyjnym, sprzedający oświadcza, że cena ulega podwyższeniu — a brak zgody oznacza brak transakcji. W tym momencie kupujący nie dysponuje żadnym skutecznym narzędziem ochrony, jeżeli wcześniej nie zabezpieczył ceny w sposób prawnie wiążący. To sytuacja, w której jedna decyzja drugiej strony może zniweczyć cały proces: decyzję kredytową, ustalenia finansowe, harmonogram życiowy oraz realną możliwość nabycia nieruchomości. Nie jest to incydent jednostkowy, lecz powtarzalny mechanizm rynku, który ujawnia się dokładnie wtedy, gdy konsekwencje są najbardziej dotkliwe i nieodwracalne.

Podwyżka ceny przy akcie. Co zrobić, gdy sprzedający żąda więcej w ostatniej chwili?

Wstęp

Większość kupujących obawia się ukrytych wad nieruchomości, problemów z księgą wieczystą albo nieuczciwych zapisów w akcie notarialnym. Tymczasem jedno z najbardziej kosztownych ryzyk pojawia się znacznie później — gdy wszystko wydaje się już dopięte na ostatni guzik. Kredyt został przyznany, notariusz umówiony, przeprowadzka zaplanowana, a sprzedający informuje, że sprzeda nieruchomość wyłącznie za wyższą cenę. W tym momencie kupujący odkrywa, że przez wiele miesięcy przygotowywał transakcję, której warunki nie były skutecznie zabezpieczone.

Największy błąd kupujących: zabezpieczają kredyt, ale nie zabezpieczają ceny

Kupujący poświęcają ogromną ilość czasu na porównywanie ofert kredytowych, kompletowanie dokumentów i negocjowanie warunków finansowania. Jednocześnie bardzo często zakładają, że ustalona cena nieruchomości pozostanie niezmienna aż do aktu notarialnego. To założenie nie ma jednak żadnej wartości prawnej, jeżeli nie zostało odpowiednio zabezpieczone. W praktyce wielu kupujących inwestuje dziesiątki godzin w organizację finansowania, nie poświęcając nawet kilkunastu minut na analizę, czy sprzedający jest rzeczywiście związany ustaloną ceną.

Brak umowy przedwstępnej oznacza brak realnej ochrony

Jeżeli strony nie zawarły umowy przedwstępnej, cena istnieje wyłącznie jako ustalenie biznesowe. Nawet wielotygodniowa korespondencja, rozmowy telefoniczne czy ustne zapewnienia nie dają kupującemu skutecznych narzędzi wymuszenia sprzedaży po wcześniej ustalonej cenie. W praktyce oznacza to, że sprzedający może zażądać dodatkowych 10 000 zł, 30 000 zł lub nawet 100 000 zł tuż przed podpisaniem aktu notarialnego. Kupujący staje wtedy przed prostym wyborem: zapłacić więcej albo stracić nieruchomość.

Kredyt hipoteczny nie chroni przed podwyżką ceny

To jeden z najczęściej powtarzanych mitów na rynku nieruchomości. Uzyskanie decyzji kredytowej nie oznacza, że cena została zabezpieczona. Bank finansuje określoną transakcję na określonych warunkach. Jeżeli cena wzrośnie, bank nie musi automatycznie zwiększyć finansowania. Kupujący może zostać zmuszony do wniesienia dodatkowego wkładu własnego, ponownego badania zdolności kredytowej albo całkowicie utracić możliwość zakupu nieruchomości. W skrajnych przypadkach kilka miesięcy przygotowań kończy się utratą zarówno nieruchomości, jak i finansowania.

Sprzedający wykorzystuje moment, w którym kupujący ma najwięcej do stracenia

Mechanizm jest prosty. Im bliżej aktu notarialnego, tym większe koszty poniósł już kupujący. Opłacone zostały ekspertyzy, wyceny, dokumenty bankowe, rezerwacje terminów, często również przygotowania do przeprowadzki. Właśnie wtedy pojawia się żądanie podwyższenia ceny. Sprzedający wie, że kupujący nie podejmuje decyzji wyłącznie w oparciu o matematykę. Podejmuje ją pod wpływem miesięcy zaangażowania, emocji i presji czasu. To właśnie dlatego podwyżka ceny niemal nigdy nie pojawia się na początku negocjacji. Pojawia się wtedy, gdy wycofanie się z transakcji jest najbardziej bolesne.

Podwyżka ceny bardzo często nie zaczyna się przy akcie

Wielu kupujących zakłada, że problem pojawia się dopiero w kancelarii notarialnej. W rzeczywistości źródło konfliktu często powstaje dużo wcześniej. Nieprecyzyjna umowa rezerwacyjna, brak umowy przedwstępnej, źle określone terminy, niejasne zasady finansowania albo pozostawienie zbyt dużej swobody sprzedającemu powodują, że ryzyko jest wpisane w transakcję od samego początku. Akt notarialny jest jedynie momentem, w którym problem staje się widoczny.

Gdy sprzedający prowadzi równoległe negocjacje

Jednym z najczęściej przemilczanych problemów jest równoległe poszukiwanie innych kupujących. Dopóki cena nie została skutecznie zabezpieczona, sprzedający może otrzymywać kolejne oferty i obserwować sytuację rynkową. Jeżeli pojawi się ktoś gotowy zapłacić więcej, pokusa zmiany warunków rośnie. Kupujący dowiaduje się o tym zazwyczaj dopiero wtedy, gdy słyszy, że cena uległa zmianie albo że istnieje „inna zainteresowana osoba”. W praktyce nie ma znaczenia, czy taka osoba rzeczywiście istnieje. Sama możliwość utraty nieruchomości wywołuje presję negocjacyjną.

Czego potrzebuje kupujący?

Kupujący nie potrzebuje decyzji kredytowej. Nie potrzebuje terminu aktu notarialnego. Nie potrzebuje nawet samej nieruchomości. Potrzebuje pewności, że warunki transakcji nie zmienią się w ostatniej chwili. Jeżeli rozłożyć problem na czynniki pierwsze, okaże się, że największym zagrożeniem nie jest wysokość ceny, lecz brak kontroli nad jej zmianą. To właśnie dlatego prawdziwym zabezpieczeniem nie jest kredyt, lecz prawidłowo przygotowana dokumentacja transakcyjna.

Co zrobić, gdy sprzedający żąda więcej przy stole notarialnym?

Możliwości działania są wtedy bardzo ograniczone. Można odmówić podpisania aktu i utracić nieruchomość. Można rozpocząć negocjacje pod ogromną presją czasu. Można próbować zmienić warunki finansowania, co często oznacza kolejne tygodnie oczekiwania. Wszystkie te rozwiązania są jednak próbą gaszenia pożaru, który wybuchł wiele miesięcy wcześniej. Najskuteczniejszą ochroną jest wyeliminowanie ryzyka jeszcze przed podpisaniem umowy przedwstępnej.

Czy sprzedającemu coś za to grozi?

Jeżeli nie istnieje umowa przedwstępna, możliwości dochodzenia roszczeń przez kupującego są bardzo ograniczone. Sytuacja wygląda zupełnie inaczej po podpisaniu umowy przedwstępnej, szczególnie w formie aktu notarialnego. Wówczas cena staje się elementem wiążącym strony, a jednostronna zmiana warunków nie jest już prostą decyzją biznesową. W określonych sytuacjach kupujący może dochodzić odszkodowania, a nawet zawarcia umowy przyrzeczonej przed sądem. Problem polega na tym, że większość osób zaczyna analizować swoje prawa dopiero wtedy, gdy konflikt już powstał.

Kiedy kupujący sam prowokuje podwyżkę ceny

Choć większość uwagi skupia się na działaniach sprzedającego, część problemów powstaje po stronie samego kupującego. Wielotygodniowe przeciąganie decyzji, wielokrotne renegocjowanie warunków, ciągłe żądanie nowych dokumentów, próby uzyskania kolejnych rabatów czy odkładanie podpisania umowy przedwstępnej powodują, że sprzedający zaczyna tracić poczucie pewności transakcji. W międzyczasie na rynku mogą pojawić się inni zainteresowani, ceny mogą wzrosnąć, a właściciel zaczyna kalkulować, czy nie sprzedał nieruchomości zbyt tanio. Paradoksalnie wielu kupujących, próbując zaoszczędzić kilka tysięcy złotych na etapie negocjacji, tworzy sytuację, w której ryzyko podwyższenia ceny staje się znacznie większe. Im dłużej nie istnieje wiążąca umowa zabezpieczająca warunki transakcji, tym większe prawdopodobieństwo, że któraś ze stron będzie próbowała je zmienić.

Cena nieruchomości nie jest problemem. Problemem jest brak kontroli nad procesem

Większość kupujących błędnie zakłada, że negocjuje cenę nieruchomości. W rzeczywistości negocjuje bezpieczeństwo całego procesu. Nieruchomość za 700 000 zł może być znacznie bezpieczniejszym zakupem niż nieruchomość za 650 000 zł, jeżeli cena, terminy i warunki zostały właściwie zabezpieczone. Największe straty nie powstają bowiem wtedy, gdy nieruchomość kosztuje nieco więcej. Powstają wtedy, gdy kupujący przez kilka miesięcy inwestuje czas, pieniądze i emocje w transakcję, która nie daje mu żadnej gwarancji finalizacji na uzgodnionych warunkach. Profesjonalny zakup nieruchomości zaczyna się nie od negocjowania ceny, lecz od zbudowania takiej konstrukcji prawnej, która uniemożliwi jej zmianę wtedy, gdy druga strona uzna, że kupujący nie ma już odwrotu.

Najtańszy moment na ochronę ceny już minął

Największy paradoks polega na tym, że zabezpieczenie ceny kosztuje najmniej przed rozpoczęciem transakcji. Po uzyskaniu kredytu, po wpłacie zadatku i po ustaleniu terminu aktu każda zmiana staje się znacznie droższa. Dlatego najbardziej doświadczeni kupujący nie zaczynają od składania wniosku kredytowego. Zaczynają od sprawdzenia, czy cena, termin i warunki transakcji zostały zabezpieczone w sposób pozwalający uniknąć niespodzianek w ostatniej chwili. Najwięcej transakcji rozpada się nie dlatego, że nieruchomość miała wadę prawną. Rozpadają się dlatego, że kupujący nie zabezpieczył ceny przed podpisaniem aktu notarialnego. Wystarczy jedna decyzja sprzedającego, aby miesiące przygotowań, decyzja kredytowa i plany życiowe przestały mieć znaczenie. Jeżeli kupujesz nieruchomość, sprawdź umowę, sposób finansowania i mechanizmy zabezpieczające jeszcze przed podpisaniem dokumentów. W dniu aktu notarialnego jest już za późno na naprawianie błędów.


KUPUJ BEZ RYZYKA – Pakiet START | 890 zł

https://bezpiecznatransakcja24.pl/produkty/kupuj-bez-ryzyka-pakiet-start

Największy problem opisany w tym artykule nie pojawia się przy akcie notarialnym. Pojawia się znacznie wcześniej, gdy kupujący nie zabezpiecza ceny i opiera się wyłącznie na ustnych ustaleniach lub zapewnieniach sprzedającego. Pakiet START pozwala zweryfikować podstawowe ryzyka transakcji, przeanalizować dokumenty oraz ocenić, czy planowany zakup jest przygotowany w sposób chroniący kupującego przed nagłą zmianą warunków. To rozwiązanie dla osób, które chcą wiedzieć, co podpisują, zanim zaangażują oszczędności życia lub wieloletni kredyt hipoteczny.


KUPUJ BEZ RYZYKA – Pakiet PRO | 1590 zł

https://bezpiecznatransakcja24.pl/produkty/kupuj-bez-ryzyka-pakiet-pro-2

Pakiet PRO został stworzony dla kupujących, którzy chcą zabezpieczyć nie tylko nieruchomość, ale również cały proces zakupu. Obejmuje szczegółową analizę dokumentów, ocenę ryzyk prawnych, analizę umowy przedwstępnej i projektu aktu notarialnego, raport „Bezpieczny zakup”, konsultacje oraz wsparcie na kolejnych etapach transakcji. W kontekście ryzyka podwyższenia ceny szczególne znaczenie ma weryfikacja zapisów dotyczących ceny, terminów, zadatku i odpowiedzialności stron. Celem jest wyeliminowanie sytuacji, w której sprzedający może wykorzystać presję czasu, decyzję kredytową lub zaangażowanie finansowe kupującego do wymuszenia nowych warunków transakcji.


Sprawdzenie projektu aktu notarialnego | 299 zł

https://bezpiecznatransakcja24.pl/produkty/sprawdzenie-projektu-aktu-notarialnego

Wielu kupujących otrzymuje projekt aktu dopiero na krótko przed podpisaniem. To często ostatni moment, aby sprawdzić, czy cena, sposób płatności, terminy i obowiązki stron odpowiadają wcześniejszym ustaleniom. Analizujemy projekt aktu notarialnego pod kątem ryzyk mogących prowadzić do konfliktów, dodatkowych kosztów lub prób zmiany warunków transakcji.


FAQ

Czy sprzedający może zażądać wyższej ceny dzień przed podpisaniem aktu notarialnego?

Tak. Jeżeli strony nie zawarły skutecznej umowy przedwstępnej wiążącej cenę nieruchomości, sprzedający może próbować zmienić warunki transakcji nawet na dzień przed aktem. W praktyce kupujący znajduje się wtedy pod ogromną presją czasu, ponieważ ma już zorganizowane finansowanie, notariusza i często przeprowadzkę.

Czy sprzedający może podnieść cenę po wpłacie zadatku?

Tak, jeżeli treść umowy nie zabezpiecza w odpowiedni sposób interesów kupującego. Sam fakt wpłaty zadatku nie oznacza automatycznie, że cena nie może być przedmiotem późniejszego sporu.

Czy sprzedający może żądać dodatkowych 50 000 zł przy stole notarialnym?

Może próbować. Jeżeli nie istnieją skuteczne mechanizmy prawne wiążące strony co do ceny, kupujący może zostać postawiony przed wyborem: zapłacić więcej albo stracić nieruchomość.

Czy sprzedający może tłumaczyć podwyżkę ceny wzrostem cen mieszkań w okolicy?

Tak. Jest to jeden z najczęściej spotykanych argumentów. W praktyce sprzedający powołuje się na zmianę sytuacji rynkowej i twierdzi, że nieruchomość jest obecnie warta więcej niż kilka miesięcy wcześniej.

Czy sprzedający może podnieść cenę po uzyskaniu przez kupującego decyzji kredytowej?

Tak. Sama decyzja kredytowa nie blokuje możliwości zgłaszania nowych żądań finansowych przez sprzedającego.

Czy sprzedający może zażądać wyższej ceny po wykonaniu operatu szacunkowego przez bank?

Tak. Zdarza się, że sprzedający dowiaduje się z operatu, iż wartość nieruchomości jest wyższa od ustalonej ceny i próbuje wykorzystać tę informację do renegocjacji warunków.

Czy sprzedający może podnieść cenę po podpisaniu umowy rezerwacyjnej?

Tak. Umowa rezerwacyjna nie zawsze skutecznie zabezpiecza cenę sprzedaży. Wszystko zależy od jej treści i zakresu zobowiązań stron.

Czy sprzedający może wykorzystać fakt, że kupujący sprzedał już swoje mieszkanie?

Tak. Wiedza o tym, że kupujący musi szybko nabyć nową nieruchomość, często staje się źródłem przewagi negocjacyjnej sprzedającego.

Czy sprzedający może żądać wyższej ceny po wpłaceniu zaliczki?

Tak. Zaliczka co do zasady nie daje kupującemu takiej ochrony jak prawidłowo skonstruowany zadatek i odpowiednia umowa przedwstępna.

Czy sprzedający może podnieść cenę po otrzymaniu lepszej oferty od innego kupującego?

Tak. To jeden z najczęstszych powodów nagłych prób zmiany warunków transakcji.

Czy sprzedający może zażądać wyższej ceny, ponieważ kupujący bierze kredyt hipoteczny?

Tak. Niektórzy sprzedający błędnie zakładają, że skoro bank finansuje zakup, kupujący dysponuje większym budżetem niż deklarował.

Czy sprzedający może wykorzystać fakt, że termin aktu został już ustalony?

Tak. Im bliżej aktu notarialnego, tym większe koszty poniósł już kupujący, co zwiększa skuteczność nacisku.

Czy sprzedający może twierdzić, że wcześniej pomylił się przy ustalaniu ceny?

Tak. W praktyce taki argument również pojawia się podczas prób renegocjacji.

Czy sprzedający może podnieść cenę po zakończeniu procedury kredytowej?

Tak. To jeden z najtrudniejszych momentów dla kupującego, ponieważ poniósł już znaczące koszty związane z finansowaniem.

Czy sprzedający może żądać wyższej ceny po przekazaniu wszystkich dokumentów do banku?

Tak. Sama współpraca przy procesie kredytowym nie oznacza jeszcze, że cena została skutecznie zabezpieczona.

Czy sprzedający może podnieść cenę po podpisaniu protokołu uzgodnień?

Tak. Jeżeli dokument nie tworzy skutecznego zobowiązania do sprzedaży za określoną cenę, jego wartość ochronna może być ograniczona.

Czy sprzedający może wykorzystać przywiązanie kupującego do konkretnej nieruchomości?

Tak. Im bardziej kupujący jest emocjonalnie związany z nieruchomością, tym łatwiej wywrzeć na niego presję.

Czy sprzedający może podnieść cenę po rezerwacji terminu u notariusza?

Tak. Sam termin aktu nie zabezpiecza ceny nieruchomości.

Czy sprzedający może zażądać wyższej ceny, bo wzrosły stopy procentowe lub koszty życia?

Tak. W praktyce strony podają różne uzasadnienia, które często mają jedynie charakter negocjacyjny.

Czy sprzedający może wykorzystać fakt, że kupujący zamówił już ekipę remontową?

Tak. Wiedza o dodatkowych kosztach i zobowiązaniach kupującego może zachęcać do prób wymuszenia ustępstw.

Czy sprzedający może podnieść cenę po pozytywnej decyzji kredytowej, ale przed podpisaniem umowy kredytowej?

Tak. To jeden z momentów, w których kupujący często czuje się już bezpiecznie, choć formalnie transakcja nie jest jeszcze zabezpieczona.

Czy sprzedający może wycofać się z ustalonej ceny, jeśli nie ma umowy przedwstępnej?

Tak. Właśnie dlatego brak umowy przedwstępnej należy do największych ryzyk transakcyjnych.

Czy sprzedający może podwyższyć cenę po wpłacie zadatku wynoszącego tylko kilka tysięcy złotych?

Tak. Niski zadatek często nie stanowi skutecznego zabezpieczenia interesów kupującego.

Czy sprzedający może liczyć, że kupujący zapłaci więcej tylko dlatego, że boi się utraty kredytu?

Tak. Jest to jeden z najczęściej wykorzystywanych elementów presji negocjacyjnej.

Czy sprzedający może podnieść cenę po kilku miesiącach oczekiwania na kredyt?

Tak. Im dłużej trwa procedura, tym częściej pojawia się pokusa zmiany warunków transakcji.

Czy sprzedający może wykorzystać informacje o wysokich zarobkach kupującego do żądania wyższej ceny?

Tak. Zdarza się, że wiedza o sytuacji finansowej kupującego wpływa na późniejsze próby renegocjacji.

Czy sprzedający może twierdzić, że ktoś inny oferuje więcej, aby wymusić dopłatę?

Tak. Kupujący bardzo często nie ma możliwości natychmiastowej weryfikacji takich informacji.

Czy sprzedający może podnieść cenę po uzyskaniu przez kupującego promesy kredytowej?

Tak. Promesa nie blokuje możliwości zmiany stanowiska przez sprzedającego.

Czy sprzedający może próbować wymusić podwyżkę ceny w kancelarii notarialnej, gdy wszyscy są już gotowi do podpisania aktu?

Tak. To właśnie wtedy presja psychologiczna jest największa. Kupujący ma poczucie, że wycofanie się oznacza utratę miesięcy przygotowań i poniesionych kosztów.

Czy największym błędem kupującego jest założenie, że sprzedający nie zmieni ceny, skoro „słowo zostało już dane”?

Tak. Na rynku nieruchomości bezpieczeństwo nie wynika z zaufania ani ustnych ustaleń. Wynika z dokumentów. Jeżeli cena nie została skutecznie zabezpieczona odpowiednią umową, kupujący może dowiedzieć się o jej zmianie dokładnie wtedy, gdy ma najmniej możliwości obrony i najwięcej do stracenia.

Czy sprzedający może podnieść cenę po podpisaniu umowy przedwstępnej, twierdząc, że bank wycenił nieruchomość wyżej niż zakładano?

Jeżeli strony zawarły prawidłowo skonstruowaną umowę przedwstępną określającą cenę sprzedaży, sprzedający nie może jednostronnie zmienić jej wysokości tylko dlatego, że bank sporządził korzystniejszy operat szacunkowy. W praktyce jednak takie argumenty są często wykorzystywane do wywierania presji na kupującego.

Czy sprzedający może żądać dopłaty, ponieważ kupujący zbyt długo załatwiał kredyt hipoteczny?

Takie sytuacje zdarzają się bardzo często. Sprzedający argumentuje, że przez wiele tygodni lub miesięcy był związany transakcją i utracił możliwość sprzedaży nieruchomości innym osobom. Dlatego tak ważne jest odpowiednie określenie terminów w umowie przedwstępnej.

Czy sprzedający może podnieść cenę tuż przed aktem, ponieważ otrzymał ofertę gotówkową od innego kupującego?

Może próbować wykorzystać taką sytuację jako argument negocjacyjny. Dla kupującego oznacza to ryzyko utraty nieruchomości po wielu miesiącach przygotowań, jeżeli wcześniej nie zabezpieczył swoich praw odpowiednią umową.

Czy sprzedający może żądać wyższej ceny po wpłacie 10% zadatku?

Jeżeli istnieje skuteczna umowa przedwstępna, samo żądanie nie zmienia ustalonej ceny.

Sprawdź naszą ofertę już teraz

Sprawdź nasze usługi i oferty, które pomogą Ci w każdej sprawie związanej z nieruchomościami. Zaufaj nam już dziś!

Napisz do nas
Blog

Przeglądaj inne artykuły

15 problemów, które mogą zablokować sprzedaż mieszkania przed aktem notarialnym 30 maj
poradnik
15 problemów, które mogą zablokować sprzedaż mieszkania przed aktem notarialnym

Większość sprzedających uważa, że znalezienie kupującego oznacza koniec problemów. W praktyce właśnie wtedy zaczyna się najbardziej niebezpieczny etap całej transakcji. To moment, w którym bank zaczyna analizować dokumenty, notariusz zadaje dodatkowe pytania, kupujący żąda zmian w sposobie rozliczenia, a pozornie drobny problem nagle blokuje sprzedaż nieruchomości wartej setki tysięcy złotych. Największe problemy bardzo rzadko pojawiają się na początku. Pojawiają się wtedy, gdy strony są już przekonane, że „wszystko zostało ustalone”. Najbardziej kosztowne problemy bardzo rzadko pojawiają się na początku transakcji. Pojawiają się wtedy, gdy wycofanie się zaczyna kosztować realne pieniądze.

Nie wystawiaj jeszcze mieszkania. 8 rzeczy do sprawdzenia przed dodaniem ogłoszenia 30 maj
poradnik
Nie wystawiaj jeszcze mieszkania. 8 rzeczy do sprawdzenia przed dodaniem ogłoszenia

Sprzedaż mieszkania bez pośrednika może oznaczać oszczędność kilku albo nawet kilkunastu tysięcy złotych prowizji. Problem polega na tym, że wielu właścicieli skupia się wyłącznie na szybkim znalezieniu kupującego, pomijając ryzyka, które mogą zablokować sprzedaż, obniżyć cenę nieruchomości albo wrócić już po podpisaniu aktu notarialnego. W praktyce największe problemy bardzo często zaczynają się jeszcze przed publikacją ogłoszenia — przy błędach w księdze wieczystej, niezgodnościach dokumentów, źle przygotowanej płatności albo informacjach, które kupujący i bank wykrywają dopiero na końcowym etapie transakcji. Właśnie wtedy sprzedający traci pozycję negocjacyjną, czas i bardzo duże pieniądze. Zanim wystawisz mieszkanie, sprawdź 8 rzeczy, które mogą zdecydować o bezpieczeństwie całej sprzedaży.

Sprzedaż nieruchomości z zagranicy – jak bezpiecznie przeprowadzić transakcję bez ryzyka 27 maj
poradnik
Sprzedaż nieruchomości z zagranicy – jak bezpiecznie przeprowadzić transakcję bez ryzyka

Sprzedaż nieruchomości realizowana na odległość jest jednym z najbardziej niedoszacowanych ryzyk rynku nieruchomości. Większość właścicieli mieszkających za granicą zakłada, że największym problemem będzie znalezienie kupującego. W praktyce transakcje rozpadają się znacznie częściej z powodów formalnych, organizacyjnych i proceduralnych. Niekompletna dokumentacja, wadliwe pełnomocnictwo, błędy w księdze wieczystej, brak kontroli nad przepływem pieniędzy albo nieprzygotowany akt notarialny powodują, że sprzedaż zaczyna się destabilizować dokładnie w momencie, w którym właściciel ma najmniejsze możliwości reakcji. Najbardziej niebezpieczne jest jednak coś innego: większość tych problemów nie wynika ze złej woli stron, lecz z błędnego założenia, że sprzedaż nieruchomości z zagranicy można przeprowadzić „tak samo jak zwykłą sprzedaż”, tylko na odległość.

Podpisujesz akt notarialny? Sprawdź projekt wcześniej, zanim decyzja stanie się nieodwracalna 30 maj
poradnik
Podpisujesz akt notarialny? Sprawdź projekt wcześniej, zanim decyzja stanie się nieodwracalna

Na ostatnim etapie zakupu lub sprzedaży nieruchomości większość ludzi popełnia dokładnie ten sam błąd. Koncentrują się na podpisaniu aktu notarialnego, zamiast na jego treści. Tymczasem prawdziwe ryzyko nie zaczyna się w momencie złożenia podpisu. Ono zaczyna się dużo wcześniej — w projekcie aktu notarialnego. To właśnie tam zapisane są zasady płatności, sposób zabezpieczenia pieniędzy, odpowiedzialność stron, warunki wydania nieruchomości oraz mechanizmy dotyczące kredytu hipotecznego. Po podpisaniu każda nieścisłość przestaje być „projektem”. Staje się obowiązującą rzeczywistością prawną. I właśnie dlatego najbardziej kosztowne błędy w transakcjach nieruchomości nie wynikają z braku aktu notarialnego. Wynikają z podpisania aktu, którego wcześniej nikt realnie nie przeanalizował.

Kontakt