Pośrednik podpisał umowę z kilkoma osobami na to samo mieszkanie. U notariusza – dramat!
29 paź
Nie byli jedyni.
Okazało się, że ten sam pośrednik podpisał trzy identyczne umowy pośrednictwa z różnymi rodzinami – każdej z nich obiecując to samo mieszkanie.
Każda z nich zapłaciła „opłatę rezerwacyjną”, każda dostała zapewnienie, że „umowa przedwstępna jest gotowa”, a w rzeczywistości pośrednik nie miał żadnego prawa ani realnego kontaktu z właścicielem.
W dniu, w którym Pani Anna miała iść do notariusza, właściciel sprzedał mieszkanie… komuś zupełnie innemu.
Czy pośrednik miał prawo tak postąpić?
Nie.
To nie tylko nieetyczne, ale może być bezpośrednim naruszeniem prawa karnego i cywilnego.
Aspekt prawny: umowa pośrednictwa a nadużycie zaufania
Zgodnie z ustawą o gospodarce nieruchomościami, pośrednik ma obowiązek:
„podejmować czynności z należytą starannością, zgodnie z zasadami etyki zawodowej, chroniąc interesy klienta.”
Podpisując umowę pośrednictwa z kilkoma osobami na ten sam lokal, bez wiedzy stron, pośrednik narusza zasady lojalności i etyki, a nawet może dopuścić się oszustwa (art. 286 Kodeksu karnego).
Jeżeli pobierał opłaty rezerwacyjne od kilku osób, wiedząc, że nie może zapewnić im faktycznej rezerwacji,
– to działanie pozorne i wprowadzenie w błąd w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.
Czym jest „opłata rezerwacyjna” i co z nią zrobić?
W praktyce opłata rezerwacyjna nie ma umocowania w żadnej ustawie.
To po prostu zaliczka lub zadatek – zależnie od umowy.
Jeśli pośrednik wziął pieniądze bez podstawy (czyli bez realnej rezerwacji), możesz żądać natychmiastowego zwrotu oraz odszkodowania.
Warto w wezwaniu wskazać art. 410 Kodeksu cywilnego – „świadczenie nienależne”.
Odpowiedzialność pośrednika
Pośrednik ponosi odpowiedzialność:
- cywilną – za nienależyte wykonanie umowy,
- zawodową – przed Polską Federacją Rynku Nieruchomości,
- karną – jeśli pobrał pieniądze w sposób wprowadzający w błąd (art. 286 k.k.).
Jeżeli działał w imieniu biura, można zgłosić sprawę również do UOKiK – jako nieuczciwą praktykę rynkową.
Jak się zabezpieczyć przed takim pośrednikiem?
- Nigdy nie płać opłaty rezerwacyjnej bez potwierdzenia własności mieszkania.
- Sprawdź numer księgi wieczystej i właściciela nieruchomości (można to zrobić w KW online).
- Nie podpisuj „umowy pośrednictwa” na szybko.
- Często to nie jest rezerwacja, tylko zobowiązanie do zapłaty prowizji, nawet jeśli do sprzedaży nie dojdzie.
- Żądaj kopii upoważnienia od właściciela.
- Pośrednik nie może samodzielnie rezerwować nieruchomości, jeśli nie ma pisemnej zgody właściciela.
- Zachowaj wszystkie potwierdzenia przelewów i korespondencję.
- W razie oszustwa to kluczowy dowód.
Zabezpiecz transakcję przez niezależny system BezpiecznaTransakcja24.pl
https://bezpiecznatransakcja24.pl/kontakt
Tam weryfikujesz dokumenty, właściciela i płatność przed podpisaniem aktu notarialnego.
Rada eksperta:
Pośrednik nie jest właścicielem nieruchomości.
Jeśli więc żąda pieniędzy za „rezerwację”, bez potwierdzenia upoważnienia – to czerwone światło.
W 2025 roku coraz więcej takich przypadków trafia do sądów.
Ludzie tracą dziesiątki tysięcy złotych, bo uwierzyli w „opłatę rezerwacyjną”.
Zawsze weryfikuj dokumenty zanim wykonasz jakikolwiek przelew.
Podsumowanie: co zrobić, jeśli pośrednik pobrał opłaty od kilku osób?
- Zgłoś sprawę na policję (oszustwo – art. 286 k.k.).
- Wystąp z żądaniem zwrotu opłaty rezerwacyjnej i odszkodowania.
SEO:
- pośrednik pobrał opłatę rezerwacyjną od kilku osób
- pośrednik sprzedał to samo mieszkanie kilku osobom
- oszustwo pośrednika nieruchomości
- czy opłata rezerwacyjna jest zwrotna
- umowa pośrednictwa nieruchomości 2025
- nieuczciwy pośrednik nieruchomości
- podwójna sprzedaż mieszkania
- rezerwacja mieszkania przez pośrednika
#BezpiecznaTransakcja24 #pośredniknieruchomości #oszustwonieruchomości
#opłatarezerwacyjna #prawo2025 #sprzedażmieszkania #bezpiecznatransakcja
#podwójnasprzedaż #umowapośrednictwa #prawoinwestora #notariusz
Sprawdź naszą ofertę już teraz
Sprawdź nasze usługi i oferty, które pomogą Ci w każdej sprawie związanej z nieruchomościami. Zaufaj nam już dziś!
Przeglądaj inne artykuły
17 sty
Ukryte zaległości za centralne ogrzewanie. Kiedy nowy właściciel musi zapłacić cudze długi?
Zakup mieszkania w Polsce wciąż bywa postrzegany jako transakcja „bezpieczna”, jeśli księga wieczysta jest czysta, a sprzedający przedstawi zaświadczenie o braku zaległości czynszowych. To jednak jedna z najbardziej niebezpiecznych iluzji w obrocie nieruchomościami. W praktyce prawa nieruchomości jedną z najczęstszych przyczyn sporów po podpisaniu aktu notarialnego są ukryte zaległości i dopłaty za centralne ogrzewanie, które ujawniają się dopiero po kilku miesiącach — już wtedy, gdy właścicielem lokalu jest nabywca. Problem ten dotyczy zarówno lokali z podzielnikami kosztów ogrzewania, jak i tych, w których koszty CO rozliczane są ryczałtowo w ramach czynszu. Różnica między tymi dwoma modelami rozliczeń ma jednak fundamentalne znaczenie prawne — i finansowe — dla kupującego. Z punktu widzenia prawa cywilnego należy jasno powiedzieć: zaległości za centralne ogrzewanie nie są ujawniane w księdze wieczystej, nie są też automatycznie wykazywane w standardowym zaświadczeniu o braku zaległości czynszowych. Oznacza to, że mogą „przejść” na nowego właściciela, mimo że nie były widoczne na etapie transakcji.
14 sty
Koniec ustnych dzierżaw gruntów. Jak państwo likwiduje fikcję prawną w obrocie ziemią
Ustna dzierżawa gruntów nie była nigdy rozwiązaniem neutralnym. Była konstrukcją tolerowaną, ale systemowo patologiczną – wykorzystywaną do obchodzenia prawa pierwokupu, manipulowania statusem nieruchomości oraz przerzucania ryzyk na nabywców i Skarb Państwa. Projektowane zmiany, które wprowadzają obowiązek formy pisemnej (co najmniej), wskazania czasu trwania umowy, a w praktyce coraz częściej formy elektronicznej albo aktu notarialnego, nie są „utrudnieniem obrotu”. Są przywróceniem elementarnej uczciwości konstrukcji prawnej dzierżawy.
13 sty
Szantaż cenowy kupującego przy minimalnym zadatku i wpisanym roszczeniu z umowy przedwstępnej
Dlaczego formalnie poprawna umowa może być narzędziem nacisku, a nie zabezpieczeniem transakcji? Na rynku nieruchomości coraz częściej pojawia się zjawisko, które nie jest przypadkowe, lecz zaplanowane. Kupujący świadomie zawiera umowę przedwstępną: wpłacając minimalny zadatek, bez zamiaru korzystania z kredytu, ujawniając roszczenie o przeniesienie własności w księdze wieczystej, a następnie wykorzystując czas i wpis w KW do wymuszenia obniżki ceny. Formalnie: wszystko zgodne z prawem. Ekonomicznie i prawnie: szantaż kontraktowy. To jedna z najbardziej niedoszacowanych nisz ryzyka transakcyjnego, o której nie informują ani pośrednicy, ani notariusze — bo nie wynika z aktu, lecz z konstrukcji umowy.
16 sty
W księdze wieczystej widnieje adres, którego nie ma od kilkunastu lat. Czy to problem prawny?
Jednym z najczęściej bagatelizowanych problemów przy zakupie nieruchomości jest nieaktualny adres ujawniony w księdze wieczystej. Kupujący słyszą: „Ulica kiedyś się tak nazywała”, „Numer się zmienił po podziale działek”, „Gmina to poprawiła, tylko w KW jeszcze nie”. I właśnie w tym miejscu zaczynają się realne ryzyka prawne, które mogą: zablokować kredyt, wstrzymać akt notarialny, uniemożliwić wpis nowego właściciela, a w skrajnych przypadkach doprowadzić do podważenia tożsamości nieruchomości.