oszustwo

Bank podał rachunek ROR zamiast technicznego. Kupujący spłacił kredyt na… cudze konto.

25 lis

Zwykle w „Oszustwie Tygodnia” piszemy o fałszywych dokumentach, fałszywych sprzedających albo fałszywych księgach wieczystych. Tym razem jest inaczej. Tym razem oszustwo nie polegało na podróbkach, tylko na czymś znacznie gorszym: bank wystawił błędne zaświadczenie i podał numer konta, który w ogóle nie był rachunkiem technicznym do spłaty kredytu. Klient — działając zgodnie z aktem notarialnym i dokumentem banku — przelał kilkaset tysięcy złotych na konto, z którego środki mógł wypłacić… sprzedający. A więc: - kredyt nie został spłacony, - hipoteka pozostała, - bank wciąż żądał spłaty, - a sprzedający zniknął z pieniędzmi.

Bank podał rachunek ROR zamiast technicznego. Kupujący spłacił kredyt na… cudze konto.

Jak to wyglądało? Historia prawdziwa (szczegóły zmienione)

Pan Michał od roku szukał mieszkania.

Znalazł idealne, atrakcyjne cenowo, z jednym drobnym „ale”: trzeba było spłacić pozostały kredyt hipoteczny sprzedającego.

Standardowa sytuacja — dzieje się w tysiącach transakcji rocznie.

Sprzedający udał się do banku po zaświadczenie o wysokości zadłużenia z tytułu kredytu.

Bank wydał dokument wyglądało perfekcyjnie: pieczęcie, podpis pracownika, numer sprawy, saldo kredytu, rachunek do spłaty.

I — co kluczowe:

  • podano w nim numer zwykłego RACHUNKU ROR,
  • bank NIE dopisał, że nie jest to rachunek techniczny,
  • bank NIE wskazał, że klient ma możliwość wypłaty środków z tego konta,
  • bank NIE podał prawidłowego numeru do spłaty kredytu.

Pan Michał nie miał powodu, by podejrzewać błąd banku.

Bank to instytucja zaufania publicznego.

Notariusz także nie miał obowiązku weryfikacji.

Dzień aktu. Przelew „na podstawie zaświadczenia banku”.

W akcie notarialnym znalazł się zapis:

Kupujący uiszcza na rachunek wskazany w zaświadczeniu banku kwotę X tytułem całkowitej spłaty kredytu.

Kupujący:

  • wykonał przelew zgodnie z danymi banku,
  • środki trafiły na ROR sprzedającego,
  • sprzedający wypłacił pieniądze… i zniknął.

Bank czekał na spłatę.

Nie dostał ani złotówki.

Po tygodniu zadzwonił do nowego właściciela: „Raty nieopłacone. Kredyt nie został spłacony.”

Michał w szoku odpowiada: „Spłaciłem kredyt zgodnie z zaświadczeniem od waszego banku!”

Bank: „Numer jest błędny. To nie jest rachunek techniczny. Niestety — środki nie wpłynęły do banku.”

Najgorszy moment: bank żąda spłaty… od nowego właściciela

Hipoteka obciąża nieruchomość, nie osobę.

Dlatego:

  • Kupujący przejmuje nieruchomość Z HIPOTEKĄ
  • Bank nadal żąda spłaty
  • Błąd banku nie zwalnia z odpowiedzialności prawnej

To szokujące, ale zgodne z prawem.

Dlaczego bank wystawił takie zaświadczenie?

Prawdopodobne przyczyny:

  • błąd pracownika,
  • nieaktualny wzór zaświadczenia,
  • wskazanie rachunku klienta zamiast rachunku kredytowego,
  • brak procedury weryfikacji przez drugiego pracownika,
  • brak obowiązku umieszczania komunikatu o braku możliwości wypłat.

Sprzedający wykorzystał sytuację perfekcyjnie.

Mając zaświadczenie z banku, mógł wmówić kupującemu 100% legalność procedury.

Jak uniknąć takiego scenariusza?

1. Każdy rachunek do spłaty kredytu musi mieć opis „rachunek techniczny”

Brak takiego opisu = sygnał alarmowy.

2. Nigdy nie przelewaj środków na numer konta podany przez sprzedającego

Nawet jeśli dokument pochodzi z banku — błąd banku to wciąż problem kupującego.

3. Najbezpieczniejsza forma to depozyt notarialny

Notariusz wypłaci środki dopiero po potwierdzeniu przez bank, że spłata trafiła na właściwe konto.

4. Bank powinien potwierdzić numer techniczny pisemnie

Dzwonienie do infolinii nie wystarczy.

Kupujący nie wiedzą, że…

  • bank może popełnić błąd w zaświadczeniu,
  • bank nie odpowiada za błędny przelew kupującego,
  • notariusz nie sprawdza poprawności numeru konta,
  • brak dopisku „rachunek techniczny, brak możliwości wypłat” jest poważnym ryzykiem,
  • w razie błędnego przelewu ciężar dowodu spoczywa na kliencie,
  • hipoteka zostaje, niezależnie od tego, do kogo przelano pieniądze.

Podsumowanie

To jedno z najbardziej dramatycznych „oszustw”, bo:

  • dokument był prawdziwy,
  • numer konta pochodził z banku,
  • zaświadczenie było wydane legalnie,
  • tylko… było błędne.

Sprzedający nie musiał fałszować niczego.

Wystarczyło wykorzystać błąd pracownika banku i zniknąć z pieniędzmi.

Kupujący został z mieszkaniem z obciążeniem i kredytem, którego nie spłacił — zgodnie z prawem.


Skontaktuj się z nami, zweryfikujemy zaświadczenie

https://bezpiecznatransakcja24.pl/kontakt


#oszustwotygodnia #bezpiecznatransakcja24 #nieruchomości2025 #kredythipoteczny #aktnotarialny #kupnomieszkania #oszustwo #rachunektechniczny #błądbanku #oszustwonieruchomości #spłatakredytu #hipoteka #prawoNieruchomości #kupujący #fałszywedokumenty #zagrożeniaprawne


  • jak sprawdzić rachunek techniczny banku
  • konto techniczne kredyt hipoteczny pułapki
  • oszustwo rachunek techniczny 2025
  • zaświadczenie z banku czy może być błędne
  • co zrobić gdy przelałem pieniądze na złe konto bankowe
  • czy bank odpowiada za błędne informacje
  • kupujący spłacił cudzy kredyt co dalej
  • oszustwo przy spłacie hipoteki studium przypadku
  • akt notarialny błędny rachunek banku


Sprawdź naszą ofertę już teraz

Sprawdź nasze usługi i oferty, które pomogą Ci w każdej sprawie związanej z nieruchomościami. Zaufaj nam już dziś!

Napisz do nas
Blog

Przeglądaj inne artykuły

Ukryte zaległości za centralne ogrzewanie. Kiedy nowy właściciel musi zapłacić cudze długi? 17 sty
poradnik kupującego
Ukryte zaległości za centralne ogrzewanie. Kiedy nowy właściciel musi zapłacić cudze długi?

Zakup mieszkania w Polsce wciąż bywa postrzegany jako transakcja „bezpieczna”, jeśli księga wieczysta jest czysta, a sprzedający przedstawi zaświadczenie o braku zaległości czynszowych. To jednak jedna z najbardziej niebezpiecznych iluzji w obrocie nieruchomościami. W praktyce prawa nieruchomości jedną z najczęstszych przyczyn sporów po podpisaniu aktu notarialnego są ukryte zaległości i dopłaty za centralne ogrzewanie, które ujawniają się dopiero po kilku miesiącach — już wtedy, gdy właścicielem lokalu jest nabywca. Problem ten dotyczy zarówno lokali z podzielnikami kosztów ogrzewania, jak i tych, w których koszty CO rozliczane są ryczałtowo w ramach czynszu. Różnica między tymi dwoma modelami rozliczeń ma jednak fundamentalne znaczenie prawne — i finansowe — dla kupującego. Z punktu widzenia prawa cywilnego należy jasno powiedzieć: zaległości za centralne ogrzewanie nie są ujawniane w księdze wieczystej, nie są też automatycznie wykazywane w standardowym zaświadczeniu o braku zaległości czynszowych. Oznacza to, że mogą „przejść” na nowego właściciela, mimo że nie były widoczne na etapie transakcji.

Koniec ustnych dzierżaw gruntów. Jak państwo likwiduje fikcję prawną w obrocie ziemią 14 sty
poradnik
Koniec ustnych dzierżaw gruntów. Jak państwo likwiduje fikcję prawną w obrocie ziemią

Ustna dzierżawa gruntów nie była nigdy rozwiązaniem neutralnym. Była konstrukcją tolerowaną, ale systemowo patologiczną – wykorzystywaną do obchodzenia prawa pierwokupu, manipulowania statusem nieruchomości oraz przerzucania ryzyk na nabywców i Skarb Państwa. Projektowane zmiany, które wprowadzają obowiązek formy pisemnej (co najmniej), wskazania czasu trwania umowy, a w praktyce coraz częściej formy elektronicznej albo aktu notarialnego, nie są „utrudnieniem obrotu”. Są przywróceniem elementarnej uczciwości konstrukcji prawnej dzierżawy.

Szantaż cenowy kupującego przy minimalnym zadatku i wpisanym roszczeniu z umowy przedwstępnej 13 sty
patologie na rynku nieruchomości
Szantaż cenowy kupującego przy minimalnym zadatku i wpisanym roszczeniu z umowy przedwstępnej

Dlaczego formalnie poprawna umowa może być narzędziem nacisku, a nie zabezpieczeniem transakcji? Na rynku nieruchomości coraz częściej pojawia się zjawisko, które nie jest przypadkowe, lecz zaplanowane. Kupujący świadomie zawiera umowę przedwstępną: wpłacając minimalny zadatek, bez zamiaru korzystania z kredytu, ujawniając roszczenie o przeniesienie własności w księdze wieczystej, a następnie wykorzystując czas i wpis w KW do wymuszenia obniżki ceny. Formalnie: wszystko zgodne z prawem. Ekonomicznie i prawnie: szantaż kontraktowy. To jedna z najbardziej niedoszacowanych nisz ryzyka transakcyjnego, o której nie informują ani pośrednicy, ani notariusze — bo nie wynika z aktu, lecz z konstrukcji umowy.

W księdze wieczystej widnieje adres, którego nie ma od kilkunastu lat. Czy to problem prawny? 16 sty
poradnik
W księdze wieczystej widnieje adres, którego nie ma od kilkunastu lat. Czy to problem prawny?

Jednym z najczęściej bagatelizowanych problemów przy zakupie nieruchomości jest nieaktualny adres ujawniony w księdze wieczystej. Kupujący słyszą: „Ulica kiedyś się tak nazywała”, „Numer się zmienił po podziale działek”, „Gmina to poprawiła, tylko w KW jeszcze nie”. I właśnie w tym miejscu zaczynają się realne ryzyka prawne, które mogą: zablokować kredyt, wstrzymać akt notarialny, uniemożliwić wpis nowego właściciela, a w skrajnych przypadkach doprowadzić do podważenia tożsamości nieruchomości.

Kontakt