poradnik

Długi czynszowe poprzedniego właściciela w spółdzielni – kiedy i za co odpowiadasz po zakupie (2025)

2 lis

Kupujesz mieszkanie spółdzielcze? Uważaj, bo możesz „odziedziczyć” nie swój dług. Co miesiąc w kancelariach w całej Polsce pojawiają się osoby, które właśnie dostały pismo ze spółdzielni: „Prosimy o uregulowanie zaległości w opłatach za lokal .” Nowy właściciel jest w szoku: „Przecież dopiero kupiłem to mieszkanie!”.

Długi czynszowe poprzedniego właściciela w spółdzielni – kiedy i za co odpowiadasz po zakupie (2025)

1. Co mówi prawo – a czego spółdzielnie „zapominają” dopisać

Spółdzielnia nie może obciążać nowego właściciela długami poprzednika automatycznie.

Wynika to z ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, który stanowi, że członkowie spółdzielni lub właściciele lokali ponoszą odpowiedzialność za zobowiązania powstałe w czasie, gdy byli właścicielami lub posiadaczami.

Oznacza to, że dług nie „przechodzi” na Ciebie z mocy prawa, jeśli powstał przed podpisaniem aktu notarialnego.

Ale... (bo w prawie zawsze jest „ale”).

Jeżeli spółdzielnia nie rozdzieli należności precyzyjnie na okresy, często dolicza zaległości „hurtowo” i wysyła wezwanie do zapłaty już nowemu właścicielowi.

A ten – z braku wiedzy – często płaci „żeby mieć spokój”.

2. Dwa rodzaje lokali – dwa różne światy prawne

W praktyce znaczenie ma forma prawa do lokalu:

a) Spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu

To ograniczone prawo rzeczowe, które możesz sprzedać, odziedziczyć i obciążyć hipoteką.

Nie oznacza jednak, że spółdzielnia nie może próbować dochodzić należności „z lokalu”.

W pewnych sytuacjach spółdzielnia może wystąpić do sądu o ustanowienie zastawu na tym prawie, jeśli dług dotyczy tego konkretnego lokalu

Nie odpowiadasz więc osobistym majątkiem, ale lokal może być obciążony roszczeniem.

b) Odrębna własność lokalu

W tym przypadku sytuacja jest jaśniejsza – nowy właściciel nie odpowiada za stare zobowiązania.

Ale uwaga: jeśli dług nie został spłacony, spółdzielnia może blokować wydanie zaświadczenia o braku zaległości, co wstrzymuje wpis w księdze wieczystej i utrudnia finansowanie.

3. Najczęstsze błędy kupujących

  1. Brak żądania zaświadczenia o braku zaległości – kupujący ufają zapewnieniom sprzedającego albo pośrednika.
Weryfikacja w spółdzielni to pierwszy krok, nie formalność.
Nie wystarczy oświadczenie w akcie notarialnym – to nie jest dokument urzędowy.
  1. Mylenie dat – spółdzielnie czasem naliczają opłaty „z góry”, a akt notarialny podpisywany jest w środku miesiąca. W efekcie kupujący płaci za okres, w którym formalnie nie był właścicielem. W akcie notarialnym powinien być jasny zapis, kto będzie płacił za czynsz za ten miesiąc.
  2. Nieprawidłowe rozliczenie mediów i funduszu remontowego – długi z tytułu ciepła, wody, funduszu remontowego są często kumulowane i doliczane po sprzedaży.
  3. Zakup lokalu po egzekucji lub licytacji – nawet jeśli nabyłeś mieszkanie w drodze przetargu, spółdzielnia może próbować odzyskać należności, powołując się na „zaległości lokalowe”. Warto znać daty: liczy się moment uprawomocnienia się postanowienia o przysądzeniu własności.

4. Jak się zabezpieczyć przed zakupem

Złota zasada nr 1:

Zawsze żądaj zaświadczenia ze spółdzielni o braku zaległości.

Niech dokument zawiera:

  • okres, którego dotyczy,
  • wskazanie lokalu,
  • podpis osoby upoważnionej,
  • pieczęć spółdzielni.

Zasada nr 2:

Jeśli spółdzielnia odmawia wydania zaświadczenia – to czerwona flaga.

Wtedy konieczna jest klauzula w akcie notarialnym o potrąceniu lub zatrzymaniu części ceny do czasu wyjaśnienia zadłużenia.

Zasada nr 3:

W umowie sprzedaży wprowadź zapis:

„Sprzedający oświadcza, że lokal nie posiada zaległości wobec spółdzielni mieszkaniowej, a w razie ich ujawnienia, zobowiązuje się do ich niezwłocznej spłaty.”

To nie jest ozdobnik.

To podstawa do ewentualnego roszczenia z tytułu rękojmi za wady prawne.

5. Kiedy faktycznie odpowiadasz za cudzy dług

  • Jeśli nie zgłosiłeś nabycia prawa w spółdzielni – to błąd. Dopóki figurujesz jako „nowy właściciel nieznany”, mogą naliczać opłaty na Ciebie zbiorczo.
  • Jeśli dług powstał po zakupie, ale za okres, w którym faktycznie korzystałeś z lokalu – odpowiadasz w pełni.
  • Jeśli sprzedający zataił dług, a Ty masz zapis o braku zaległości – przysługuje Ci roszczenie regresowe.

6. Gdzie leży największa pułapka?

Spółdzielnie często stosują tzw. „opłaty wspólne”, które nie są klasycznym czynszem, lecz składką na utrzymanie części wspólnych, dachu, windy itd.

I właśnie te kwoty bywają „rozciągane” na nowego właściciela.

Największy błąd kupujących?

Nie rozróżniają pojęć:

„zadłużenie lokalu” ≠ „zadłużenie właściciela”.

To dwie zupełnie różne rzeczy.

7. Podsumowanie

Jako prawnik mogę powiedzieć jasno:

Kupno mieszkania bez weryfikacji zadłużenia to rosyjska ruletka z pieniędzmi.

Nie pomoże pośrednik, nie pomoże notariusz, jeśli podpiszesz akt bez zaświadczenia.

Prawo daje Ci narzędzia – ale musisz z nich skorzystać, zanim zapłacisz.

https://bezpiecznatransakcja24.pl/kontakt


#BezpiecznaTransakcja24 #prawo #spółdzielnia #długiczynszowe #spółdzielczeWłasnościowePrawo #nieruchomości2025 #zaświadczenieospłacie #brakzaległości #odpowiedzialnośćkupującego #poradnikprawny #adwokatnieruchomości #bezpiecznatransakcja #kupnomieszkania

Sprawdź naszą ofertę już teraz

Sprawdź nasze usługi i oferty, które pomogą Ci w każdej sprawie związanej z nieruchomościami. Zaufaj nam już dziś!

Napisz do nas
Blog

Przeglądaj inne artykuły

Ukryte zaległości za centralne ogrzewanie. Kiedy nowy właściciel musi zapłacić cudze długi? 17 sty
poradnik kupującego
Ukryte zaległości za centralne ogrzewanie. Kiedy nowy właściciel musi zapłacić cudze długi?

Zakup mieszkania w Polsce wciąż bywa postrzegany jako transakcja „bezpieczna”, jeśli księga wieczysta jest czysta, a sprzedający przedstawi zaświadczenie o braku zaległości czynszowych. To jednak jedna z najbardziej niebezpiecznych iluzji w obrocie nieruchomościami. W praktyce prawa nieruchomości jedną z najczęstszych przyczyn sporów po podpisaniu aktu notarialnego są ukryte zaległości i dopłaty za centralne ogrzewanie, które ujawniają się dopiero po kilku miesiącach — już wtedy, gdy właścicielem lokalu jest nabywca. Problem ten dotyczy zarówno lokali z podzielnikami kosztów ogrzewania, jak i tych, w których koszty CO rozliczane są ryczałtowo w ramach czynszu. Różnica między tymi dwoma modelami rozliczeń ma jednak fundamentalne znaczenie prawne — i finansowe — dla kupującego. Z punktu widzenia prawa cywilnego należy jasno powiedzieć: zaległości za centralne ogrzewanie nie są ujawniane w księdze wieczystej, nie są też automatycznie wykazywane w standardowym zaświadczeniu o braku zaległości czynszowych. Oznacza to, że mogą „przejść” na nowego właściciela, mimo że nie były widoczne na etapie transakcji.

Koniec ustnych dzierżaw gruntów. Jak państwo likwiduje fikcję prawną w obrocie ziemią 14 sty
poradnik
Koniec ustnych dzierżaw gruntów. Jak państwo likwiduje fikcję prawną w obrocie ziemią

Ustna dzierżawa gruntów nie była nigdy rozwiązaniem neutralnym. Była konstrukcją tolerowaną, ale systemowo patologiczną – wykorzystywaną do obchodzenia prawa pierwokupu, manipulowania statusem nieruchomości oraz przerzucania ryzyk na nabywców i Skarb Państwa. Projektowane zmiany, które wprowadzają obowiązek formy pisemnej (co najmniej), wskazania czasu trwania umowy, a w praktyce coraz częściej formy elektronicznej albo aktu notarialnego, nie są „utrudnieniem obrotu”. Są przywróceniem elementarnej uczciwości konstrukcji prawnej dzierżawy.

Szantaż cenowy kupującego przy minimalnym zadatku i wpisanym roszczeniu z umowy przedwstępnej 13 sty
patologie na rynku nieruchomości
Szantaż cenowy kupującego przy minimalnym zadatku i wpisanym roszczeniu z umowy przedwstępnej

Dlaczego formalnie poprawna umowa może być narzędziem nacisku, a nie zabezpieczeniem transakcji? Na rynku nieruchomości coraz częściej pojawia się zjawisko, które nie jest przypadkowe, lecz zaplanowane. Kupujący świadomie zawiera umowę przedwstępną: wpłacając minimalny zadatek, bez zamiaru korzystania z kredytu, ujawniając roszczenie o przeniesienie własności w księdze wieczystej, a następnie wykorzystując czas i wpis w KW do wymuszenia obniżki ceny. Formalnie: wszystko zgodne z prawem. Ekonomicznie i prawnie: szantaż kontraktowy. To jedna z najbardziej niedoszacowanych nisz ryzyka transakcyjnego, o której nie informują ani pośrednicy, ani notariusze — bo nie wynika z aktu, lecz z konstrukcji umowy.

W księdze wieczystej widnieje adres, którego nie ma od kilkunastu lat. Czy to problem prawny? 16 sty
poradnik
W księdze wieczystej widnieje adres, którego nie ma od kilkunastu lat. Czy to problem prawny?

Jednym z najczęściej bagatelizowanych problemów przy zakupie nieruchomości jest nieaktualny adres ujawniony w księdze wieczystej. Kupujący słyszą: „Ulica kiedyś się tak nazywała”, „Numer się zmienił po podziale działek”, „Gmina to poprawiła, tylko w KW jeszcze nie”. I właśnie w tym miejscu zaczynają się realne ryzyka prawne, które mogą: zablokować kredyt, wstrzymać akt notarialny, uniemożliwić wpis nowego właściciela, a w skrajnych przypadkach doprowadzić do podważenia tożsamości nieruchomości.

Kontakt