poradnik

Jedna cena, cztery przelewy – komu naprawdę płacisz przy zakupie mieszkania i jak to zapisać w akcie

8 gru

W idealnym świecie kupujący płaci cenę za mieszkanie jednym przelewem na konto sprzedającego. W realnym świecie roku 2025 wygląda to tak: część pieniędzy idzie do banku na spłatę kredytu, część do komornika, część do byłego małżonka lub współwłaściciela, dopiero resztę dostaje sprzedający. I wtedy pojawia się pytanie: czy to w ogóle jest bezpieczne i legalne? Jak to zapisać u notariusza, żeby nie zostać z problemem? Poniżej wyjaśniamy to krok po kroku — językiem, jakim rozmawiamy z naszymi Klientami.

Jedna cena, cztery przelewy – komu naprawdę płacisz przy zakupie mieszkania i jak to zapisać w akcie

1. Skąd się bierze problem? Bo „sprzedający” często nie jest jedynym, komu należą się pieniądze

W akcie notarialnym nie występuje pojęcie „cena na kogoś innego”.

Występuje coś innego:

  • ZOBOWIĄZANIA sprzedającego – które muszą być uregulowane
  • PRAWO do pieniędzy – które może mieć kilka osób lub instytucji

Najczęstsze przypadki:

A. Sprzedający ma kredyt hipoteczny. Kupujący nie przelewa pieniędzy sprzedającemu, tylko spłaca jego kredyt na konto banku.

B. Jest komornik / zajęcie wierzytelności. Kupujący płaci część ceny na rachunek komornika.

C. Sprzedający jest po rozwodzie Niektóre umowy rozwodowe przewidują spłatę — kupujący często przelewa część ceny bezpośrednio byłemu małżonkowi.

D. Jest kilku współwłaścicieli. Każdy dostaje przelew według swojego udziału.

2. Jak notariusz to zapisuje? (praktyka, nie teoria)

Przykład z życia (uproszczona):

„Cena sprzedaży wynosi 500.000 zł i zostanie zapłacona w następujący sposób:
  1. 212.000 zł kupujący przeleje na rachunek Banku X celem całkowitej spłaty kredytu hipotecznego (…)
  2. 18.500 zł kupujący przeleje na rachunek Komornika Sądowego (…)
  3. 70.000 zł kupujący przeleje na rachunek byłej małżonki sprzedającego (…)
  4. pozostałą część ceny, tj. 199.500 zł kupujący przeleje na rachunek sprzedającego (…)”

Czyli oficjalnie w akcie:

jedna cena , cztery przelewy, cztery różne podmioty.

3. Największe ryzyko – kupujący płaci, a własność już przeszła

Zgodnie z prawem:

  • Własność przechodzi w momencie podpisania aktu, a nie po zapłacie.
  • Notariusz nie sprawdza, czy przelew doszedł.
  • Banki i komornicy księgują przelewy godzinami.

To tworzy trzy ogromne ryzyka:

Ryzyko 1: kupujący płaci na 3 różne konta, ale jeden przelew „wisi”

Przykład:

  • spłata kredytu poszła,
  • komornik dostał,
  • ale przelew dla sprzedającego utknął (limit, blik, awaria).

Sprzedający twierdzi: „nie dostałem pieniędzy”.

Kupujący twierdzi: „wysłałem”.

I zaczyna się piekło.

Ryzyko 2: ktoś zmieni rachunek „w ostatniej chwili”

To klasyczny scenariusz fraudowy.

Mieliśmy takie przypadki: e-mail niby od sprzedającego, „proszę zmienić rachunek”. 20 minut przed aktem.

W akcie musi być wpisane dokładnie:

  • numer rachunku,
  • właściciel rachunku,
  • bank,
  • tytuł płatności.

Nic innego nie chroni kupującego.

Ryzyko 3: jedna ze stron nie ma pieniędzy na pełną cenę

W łańcuchowych transakcjach (sprzedaję i kupuję tego samego dnia):

  • sprzedający nie dostaje swojej części,
  • więc nie ma z czego zapłacić za swoje nowe mieszkanie,
  • więc blokuje drugi akt,
  • więc drugi kupujący stoi z rodziną i walizkami.

To nie jest teoria — to jest codzienność.

4. Jak zabezpieczyć się w akcie?

Dokładne rozpisanie przelewów.

W akcie muszą być: kwoty, rachunki, dane odbiorców, terminy, tytuły przelewów. Nie ogólniki.

Rygor egzekucji na cenę

Koniecznie trzeba wpisać w akcie, że kupujący poddaje się egzekucji, co do zapłaty ceny.

To działa jak „ubezpieczenie sprzedającego”.

Potwierdzenie księgowe z banku do wglądu u notariusza

Szczególnie przy: kredycie, komorniku, kilku rachunkach.

Nie wszystkie kancelarie to robią, ale powinny.

Depozyt notarialny

Kupujący wpłaca całą cenę do notariusza, a notariusz wypłaca:

  • bankowi,
  • komornikowi,
  • byłemu małżonkowi,
  • sprzedającemu.

To absolutnie najbezpieczniejszy model.

5. Najczęstsze pułapki

  • Przelew na konto byłej żony bez podstawy prawnej - od razu ryzyko podatkowe i odpowiedzialność kupującego.
  • Przelew do banku na nieprawidłowy tytuł - bank nie zamknie hipoteki.
  • Przelew dla komornika bez odpowiedniego numeru sprawy- pieniądze wracają po 45–90 dniach.
  • Współwłaściciel nie ujawniony w księdze, ale chce „spłaty”- ryzyko przekazania pieniędzy osobie nieuprawnionej.
  • Sprzedający podaje konto kogoś innego, bo „ma zajęcie rachunku” - AML, blokada, problemy podatkowe.

6. Podsumowanie

Kupując mieszkanie, teoretycznie płacisz jedną cenę.

Praktycznie — często płacisz:

  • bankowi,
  • komornikowi,
  • byłemu małżonkowi,
  • sprzedającemu,
  • współwłaścicielom,
  • a czasem nawet kuratorowi.

I to wszystko trzeba bezbłędnie rozpisać w akcie, bo: własność przechodzi od razu, a pieniądze – niekoniecznie.


Nie podpisuj płatności na oślep.

W 24 h sprawdzimy:

  • komu faktycznie musisz zapłacić,
  • jakie rachunki muszą znaleźć się w akcie,
  • czy są długi, hipoteki, zajęcia lub ukryci wierzyciele,
  • jak ułożyć przelewy, żeby nic nie upadło w dniu aktu.


Zamów analizę przed aktem – BezpiecznaTransakcja24.pl

https://bezpiecznatransakcja24.pl/produkty

Sprawdź naszą ofertę już teraz

Sprawdź nasze usługi i oferty, które pomogą Ci w każdej sprawie związanej z nieruchomościami. Zaufaj nam już dziś!

Napisz do nas
Blog

Przeglądaj inne artykuły

Czy egzekucja komornicza zawsze blokuje sprzedaż nieruchomości? Różnice, które decydują o wszystkim 21 mar
poradnik
Czy egzekucja komornicza zawsze blokuje sprzedaż nieruchomości? Różnice, które decydują o wszystkim

Na pierwszy rzut oka każda egzekucja wygląda tak samo: jest komornik, jest zadłużenie, jest presja czasu. Dlatego większość właścicieli zakłada: „spłacę dług i sprzedam nieruchomość”. Problem polega na tym, że w praktyce to założenie często okazuje się błędne. Nie każda egzekucja działa w ten sam sposób i nie każdą można zakończyć jedną decyzją. Dlaczego jedne nieruchomości sprzedają się mimo egzekucji, a inne nie? Przeczytaj artykuł.

Czy spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu można sprzedać "na wzmiankach" w dziale II KW? 21 lut
poradnik
Czy spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu można sprzedać "na wzmiankach" w dziale II KW?

Możesz mieć klucze. Możesz mieć akt. Możesz mieć przelew potwierdzony. A mimo to… nie mieć prawa. Przy spółdzielczym własnościowym prawie do lokalu wpis w dziale II księgi wieczystej nie potwierdza prawa. On je tworzy. Jeśli widnieje wzmianka, a wpis nie został dokonany, prawo po stronie nabywcy jeszcze nie istnieje. Akt notarialny nie wystarcza. Zapłata nie wystarcza. Intencja stron nie wystarcza. Sąd wieczystoksięgowy dopiero „powołuje” Cię do życia jako uprawnionego. Do tego momentu jesteś tylko oczekującym. Jedna wzmianka. Jedno postępowanie. I setki tysięcy złotych w stanie prawnym „pomiędzy”. Przeczytaj artykuł a dowiesz się dlaczego tak się dzieje.

SPRZEDAJESZ MIESZKANIE SAM? Jedno zdanie w akcie może kosztować Cię 700 000 zł. 14 lut
poradnik
SPRZEDAJESZ MIESZKANIE SAM? Jedno zdanie w akcie może kosztować Cię 700 000 zł.

Nie chcesz pośrednika. Nie chcesz prowizji. Chcesz sprzedać sam — szybko, skutecznie, po swojemu. Sprzedaż mieszkania to nie ogłoszenie. To złożenie oświadczeń, za które odpowiadasz całym swoim majątkiem. To rozsądna decyzja. Ale tylko pod jednym warunkiem: wiesz, co dokładnie podpisujesz i za co odpowiadasz po akcie. W artykule wyjaśniamy cały proces krok po kroku.

Najczęstsze kłamstwa sprzedających przy akcie notarialnym 28 lut
poradnik
Najczęstsze kłamstwa sprzedających przy akcie notarialnym

Kupujesz mieszkanie. Sprzedający uśmiechnięty. Pośrednik miły. Notariusz elegancki. Wszystko wygląda w porządku. A potem… zaczyna się horror klasy B, tylko rachunki są klasy premium. Bo prawda jest taka: notariusz spisze akt formalnie poprawnie, ale nie jest detektywem, psychologiem, inspektorem budowlanym i jasnowidzem. A sprzedający potrafią mówić rzeczy, które brzmią jak komplement… a kończą się jak pozew. Poniżej lista najczęstszych kłamstw, które padają przy sprzedaży. Czytaj do końca, bo na końcu jest prosty sposób, żeby nie zostać bohaterem tej historii.

Kontakt