Jak sprawdzić sprzedającego, zanim wpłacisz zadatek?
1 cze
Wstęp
Większość kupujących popełnia ten sam błąd. Sprawdza mieszkanie. Sprawdza lokalizację. Sprawdza wysokość raty kredytu. Sprawdza standard wykończenia, ekspozycję okien i odległość od szkoły. Nie sprawdza natomiast człowieka, któremu za chwilę zamierza przelać kilkadziesiąt tysięcy złotych. To nie nieruchomość przyjmuje zadatek. Przyjmuje go konkretna osoba. Jeżeli ta osoba nie jest właścicielem, nie ma prawa sprzedać nieruchomości, działa bez wymaganych zgód albo ukrywa istotne problemy prawne, kupujący może dowiedzieć się o tym dopiero wtedy, gdy pieniądze znajdują się już na cudzym rachunku bankowym. W praktyce największe straty nie powstają podczas podpisywania aktu notarialnego. Powstają wcześniej — na etapie, gdy kupujący ufa szybciej, niż weryfikuje.
Największy błąd kupujących: utożsamianie właściciela z osobą pokazującą nieruchomość
Bardzo wielu kupujących zakłada, że skoro dana osoba pokazuje mieszkanie, posiada klucze, odpowiada na pytania i przedstawia dokumenty, to jest właścicielem nieruchomości. To jedno z najbardziej niebezpiecznych założeń w całej transakcji. Przed wpłatą zadatku należy zweryfikować, czy osoba występująca jako sprzedający rzeczywiście posiada prawo do rozporządzania nieruchomością. Szczególną ostrożność należy zachować w sytuacjach, gdy sprzedający działa przez pełnomocnika, reprezentuje członka rodziny lub nie jest ujawniony w księdze wieczystej jako właściciel.
Kupujący sprawdza mieszkanie za 800 000 zł dokładniej niż człowieka, któremu przelewa 50 000 zł
To jeden z największych paradoksów rynku nieruchomości. Kupujący potrafi przez godzinę analizować stan ścian, jakość podłóg i rodzaj ogrzewania. Potrafi porównywać ceny mieszkań w okolicy i negocjować kilka tysięcy złotych rabatu. Jednocześnie jest gotowy przelać zadatek osobie, której sytuacji prawnej i finansowej nigdy nie zweryfikował. Tymczasem większość utraconych zadatków nie wynika ze złego stanu technicznego nieruchomości. Wynika z błędnej oceny osoby stojącej po drugiej stronie transakcji.
Księga wieczysta nie sprawdza sprzedającego za Ciebie
Księga wieczysta jest podstawowym źródłem informacji o nieruchomości, ale nie jest raportem bezpieczeństwa transakcji. Wielu kupujących popełnia błąd polegający na założeniu, że skoro księga wygląda poprawnie, wszystko jest bezpieczne. Tymczasem księga wieczysta nie pokaże wszystkich problemów rodzinnych, spadkowych, finansowych ani organizacyjnych związanych ze sprzedającym. Nie ujawni wszystkich konfliktów, które mogą mieć wpływ na skuteczność transakcji. Dlatego analiza księgi wieczystej jest początkiem weryfikacji, a nie jej końcem.
Największe ryzyko ukrywa się poza księgą wieczystą
Najbardziej kosztowne problemy bardzo często nie wynikają z wpisów w dziale III lub IV księgi wieczystej. Powstają wtedy, gdy istnieją nieujawnieni spadkobiercy, brak zgody współmałżonka, nieuregulowane sprawy rodzinne, ryzyko upadłości lub problemy z dokumentacją techniczną nieruchomości. Kupujący skupia się na numerze księgi wieczystej, podczas gdy rzeczywiste zagrożenie znajduje się poza nią. To właśnie dlatego profesjonalna analiza sprzedającego obejmuje znacznie więcej niż tylko sprawdzenie wpisów sądowych.
Najwięcej zadatków przepada nie przez oszustów, ale przez pozornie uczciwych sprzedających
Wielu kupujących wyobraża sobie oszusta jako osobę działającą w sposób oczywisty. Tymczasem większość problemów wynika z sytuacji znacznie bardziej skomplikowanych. Sprzedający może być przekonany, że ma prawo sprzedać nieruchomość, mimo że istnieją nieujawnieni spadkobiercy. Może uważać, że zgoda małżonka nie jest potrzebna. Może nie wiedzieć o ryzyku związanym z wcześniejszymi darowiznami, podziałem majątku albo postępowaniami sądowymi. Dla kupującego nie ma znaczenia, czy problem wynika z oszustwa czy niewiedzy. Skutek jest identyczny — pieniądze zostały już przekazane, a transakcja nie może zostać bezpiecznie zakończona.
Zadatek jest najczęściej wpłacany dokładnie wtedy, gdy kupujący wie najmniej
To moment szczególnie niebezpieczny. Wpłata zadatku następuje zwykle na początku procesu, kiedy kupujący nie posiada jeszcze pełnej dokumentacji, nie przeanalizował wszystkich ryzyk i nie zna całej historii nieruchomości. Paradoks polega na tym, że największa płatność wykonywana jest właśnie wtedy, gdy poziom wiedzy o transakcji jest najniższy. Dopiero później pojawiają się szczegółowe analizy dokumentów, procedura kredytowa, projekt aktu notarialnego i dodatkowe zaświadczenia. W praktyce oznacza to, że wiele osób najpierw przekazuje pieniądze, a dopiero później zaczyna zadawać pytania.
Dlaczego pośpiech jest najczęściej sygnałem ostrzegawczym?
Większość oszustw i nieprawidłowości związanych z zadatkiem wykorzystuje presję czasu. Kupujący słyszy, że jest wielu zainteresowanych, że trzeba działać natychmiast albo że kolejna osoba czeka już z gotówką. W efekcie decyzja o wpłacie zadatku zapada szybciej niż decyzja o sprawdzeniu dokumentów. Tymczasem uczciwy sprzedający nie powinien mieć problemu z umożliwieniem weryfikacji swojej sytuacji prawnej przed przekazaniem pieniędzy.
Zadatek to nie inwestycja. To ryzyko kredytowe wobec sprzedającego
Większość osób postrzega zadatek jako zabezpieczenie transakcji. W rzeczywistości do momentu podpisania aktu notarialnego kupujący udziela sprzedającemu swoistego kredytu z własnych pieniędzy. Jeżeli później pojawią się problemy z odzyskaniem środków, znaczenie ma nie tylko treść umowy, ale również sytuacja finansowa osoby, która te pieniądze otrzymała. Wygrana sprawa sądowa nie zawsze oznacza odzyskanie pieniędzy.
Czy odzyskanie zadatku zawsze jest możliwe?
To jeden z najbardziej niebezpiecznych mitów na rynku nieruchomości. Kupujący bardzo często zakładają, że nawet jeśli pojawią się problemy, pieniądze będzie można odzyskać w sądzie. W praktyce wyrok sądu nie oznacza jeszcze odzyskania środków. Jeżeli sprzedający znajduje się w trudnej sytuacji finansowej, ma wielu wierzycieli, prowadzone są wobec niego egzekucje albo nie posiada majątku pozwalającego na skuteczne odzyskanie należności, kupujący może przez lata walczyć o swoje pieniądze.
Historia nieruchomości bardzo często jest historią sprzedającego
Kupujący skupiają się na dokumentach dotyczących nieruchomości, zapominając, że większość problemów prawnych ma źródło w działaniach ludzi. Spadki, rozwody, podziały majątku, darowizny, egzekucje, konflikty rodzinne i wcześniejsze nieudane transakcje nie pojawiają się same. Są konsekwencją określonych zdarzeń dotyczących właścicieli. Właśnie dlatego profesjonalna analiza przed wpłatą zadatku nie polega wyłącznie na sprawdzeniu księgi wieczystej. Polega na zrozumieniu, kto sprzedaje nieruchomość, w jaki sposób ją nabył, czy może nią skutecznie rozporządzać i czy nie istnieją osoby, które mogą podważyć transakcję w przyszłości.
Czego boi się kupujący?
Kupujący nie boi się samego zadatku. Boi się utraty pieniędzy. Nie boi się dokumentów. Boi się sytuacji, w której dokumenty okażą się niewystarczające. Nie boi się sprzedającego. Boi się tego, że zaufa niewłaściwej osobie. Jeżeli rozłożyć transakcję na czynniki pierwsze, okaże się, że najważniejszym pytaniem nie jest „czy mieszkanie jest atrakcyjne?”, ale „czy osoba, której przekazuję pieniądze, ma prawo je ode mnie przyjąć?”.
Jedna godzina analizy może kosztować mniej niż jeden przelew zadatku
Największym błędem kupujących jest przekonanie, że analiza dokumentów jest dodatkowym kosztem. W rzeczywistości jest ona formą ochrony kapitału. Zadatek wynoszący 30 000–50 000 zł jest często wpłacany po kilku rozmowach telefonicznych i jednym spotkaniu z właścicielem. Tymczasem profesjonalna weryfikacja tożsamości sprzedającego, jego uprawnień, sytuacji rodzinnej, stanu prawnego nieruchomości i potencjalnych zagrożeń kosztuje nieporównywalnie mniej niż konsekwencje błędnej decyzji. To właśnie dlatego najbardziej doświadczeni kupujący nie pytają najpierw, ile kosztuje analiza. Pytają, ile może kosztować jej brak.
Najtańszy moment na wykrycie problemu jest przed wpłatą zadatku
Po wpłacie zadatku większość problemów staje się znacznie droższa. Pojawia się konieczność odzyskiwania pieniędzy, prowadzenia sporów i udowadniania swoich racji. Przed wpłatą wystarczy analiza dokumentów i weryfikacja sprzedającego. To właśnie dlatego profesjonalni inwestorzy najpierw sprawdzają człowieka, a dopiero później wykonują przelew.
Nie przekazuj 20 000, 30 000 ani 50 000 zł wyłącznie dlatego, że nieruchomość wygląda atrakcyjnie, a sprzedający sprawia dobre wrażenie. Największe straty na rynku nieruchomości nie powstają dlatego, że kupujący źle ocenili mieszkanie. Powstają dlatego, że nie sprawdzili osoby, której powierzyli swoje pieniądze. Zadatek powinien być ostatnim etapem weryfikacji, a nie jej początkiem.
KUPUJ BEZ RYZYKA – Pakiet START | 890 zł
https://bezpiecznatransakcja24.pl/produkty/kupuj-bez-ryzyka-pakiet-start
Największy błąd kupujących polega na założeniu, że skoro nieruchomość istnieje, a sprzedający pokazuje dokumenty, można bezpiecznie wpłacić zadatek. Pakiet START został przygotowany właśnie dla osób znajdujących się na tym etapie. Obejmuje analizę księgi wieczystej, ocenę podstawowych ryzyk prawnych, weryfikację dokumentów związanych z transakcją oraz konsultację pozwalającą ustalić, czy osoba występująca jako sprzedający rzeczywiście może skutecznie sprzedać nieruchomość. To rozwiązanie dla kupujących, którzy chcą wykryć zagrożenia zanim pieniądze opuszczą ich konto.
KUPUJ BEZ RYZYKA – Pakiet PRO | 1590 zł
https://bezpiecznatransakcja24.pl/produkty/kupuj-bez-ryzyka-pakiet-pro-2
Pakiet PRO został przygotowany dla osób, które chcą zabezpieczyć nie tylko samą nieruchomość, ale cały proces zakupu od momentu podjęcia decyzji o wpłacie zadatku aż do podpisania aktu notarialnego. Obejmuje szczegółową analizę księgi wieczystej i dokumentów, ocenę ryzyk prawnych, analizę umowy przedwstępnej, projektu aktu notarialnego oraz przygotowanie raportu „Bezpieczny zakup”. Kluczowym elementem pakietu jest nadzór nad procesem zakupu, dzięki któremu kupujący nie zostaje sam z dokumentami, terminami i decyzjami podejmowanymi przez sprzedającego, bank czy pośrednika. Weryfikujemy pojawiające się ryzyka, analizujemy zmiany dokumentów, wskazujemy zagrożenia związane z zadatkiem, płatnościami i stanem prawnym nieruchomości oraz pomagamy podejmować decyzje na kolejnych etapach transakcji. To rozwiązanie dla osób, które chcą mieć pewność, że zanim przekażą dziesiątki lub setki tysięcy złotych, ktoś stale kontroluje bezpieczeństwo całego procesu i wychwytuje problemy, zanim staną się źródłem realnych strat finansowych. W przypadku zakupu nieruchomości największe ryzyko nie powstaje bowiem przy podpisaniu aktu notarialnego, lecz w miesiącach poprzedzających transakcję. Pakiet PRO pozwala to ryzyko skutecznie ograniczyć.
FAQ
Czy przed wpłatą zadatku warto sprawdzić, w jaki sposób sprzedający nabył nieruchomość?
Tak. Sposób nabycia nieruchomości bardzo często ujawnia ryzyka niewidoczne na pierwszy rzut oka. Spadek, darowizna, podział majątku po rozwodzie czy niedawny zakup mogą oznaczać konieczność dodatkowej weryfikacji dokumentów i uprawnień sprzedającego.
Jak sprawdzić, czy sprzedający nie potrzebuje zgody małżonka do sprzedaży mieszkania?
Należy ustalić stan cywilny sprzedającego oraz sposób nabycia nieruchomości. Jeżeli lokal został nabyty do majątku wspólnego, brak zgody małżonka może uniemożliwić skuteczne przeprowadzenie transakcji.
Jak sprawdzić, czy sprzedający jest jedynym właścicielem nieruchomości?
Sama rozmowa ze sprzedającym nie wystarczy. Konieczna jest analiza księgi wieczystej, dokumentów nabycia oraz sytuacji rodzinnej. Zdarza się, że istnieją współwłaściciele lub spadkobiercy, o których kupujący dowiaduje się dopiero na późniejszym etapie.
Czy przed wpłatą zadatku warto poprosić sprzedającego o dokument nabycia nieruchomości?
Tak. Akt notarialny, postanowienie spadkowe lub akt poświadczenia dziedziczenia pozwalają zweryfikować, czy sprzedający rzeczywiście posiada prawo do rozporządzania nieruchomością.
Jak sprawdzić, czy sprzedający nie ukrywa problemów spadkowych?
Należy zweryfikować podstawę nabycia nieruchomości oraz ustalić, czy zakończono wszystkie postępowania spadkowe. Brak pełnego uregulowania spraw spadkowych może uniemożliwić bezpieczną sprzedaż.
Jak sprawdzić, czy sprzedający może samodzielnie podpisać umowę przedwstępną?
Przed wpłatą zadatku należy ustalić, czy do zawarcia umowy nie jest wymagana zgoda współwłaściciela, małżonka, kuratora lub pełnomocnika dysponującego odpowiednim umocowaniem.
Czy warto sprawdzić, czy sprzedający rzeczywiście mieszka pod wskazanym adresem?
Tak. Rozbieżności pomiędzy danymi przedstawianymi przez sprzedającego a dokumentami mogą być sygnałem ostrzegawczym wymagającym dodatkowej weryfikacji.
Jak sprawdzić, czy sprzedający nie działa wyłącznie na podstawie pełnomocnictwa?
Należy zażądać okazania pełnomocnictwa i sprawdzić jego zakres. Nie każde pełnomocnictwo uprawnia do sprzedaży nieruchomości lub przyjmowania zadatku.
Czy przed wpłatą zadatku warto sprawdzić datę pełnomocnictwa sprzedającego?
Tak. Nieaktualne lub odwołane pełnomocnictwo może całkowicie podważyć skuteczność podejmowanych czynności.
Jak sprawdzić, czy sprzedający nie prowadzi równolegle rozmów z innymi kupującymi?
Warto analizować zachowanie sprzedającego, treść ogłoszenia i historię nieruchomości. Nagła presja na wpłatę zadatku często świadczy o równoległych negocjacjach.
Jak sprawdzić, czy sprzedający nie zawarł już wcześniej umowy przedwstępnej z inną osobą?
To jedno z najważniejszych pytań przed wpłatą zadatku. Kupujący powinien uzyskać jednoznaczne informacje dotyczące wcześniejszych prób sprzedaży nieruchomości.
Czy warto sprawdzić, dlaczego nieruchomość jest sprzedawana?
Tak. Powód sprzedaży może ujawnić istotne informacje dotyczące sytuacji prawnej, rodzinnej lub finansowej sprzedającego.
Jak sprawdzić, czy sprzedający nie zataja konfliktu pomiędzy współwłaścicielami?
Należy zweryfikować dokumenty własnościowe i ustalić, czy wszyscy współwłaściciele zgadzają się na sprzedaż nieruchomości.
Czy przed wpłatą zadatku warto sprawdzić historię zmian właścicieli nieruchomości?
Tak. Częste zmiany właścicieli mogą wskazywać na problemy prawne, rodzinne lub finansowe związane z nieruchomością.
Jak sprawdzić, czy sprzedający nie działa pod presją wierzycieli?
Warto zwrócić uwagę na pośpiech, nietypowe oczekiwania dotyczące płatności oraz dokumenty ujawniające sytuację prawną nieruchomości.
Czy sposób przyjęcia zadatku może świadczyć o ryzyku po stronie sprzedającego?
Tak. Żądanie gotówki lub przelewu na rachunek należący do innej osoby powinno skłonić kupującego do dodatkowej weryfikacji.
Jak sprawdzić, czy sprzedający nie próbuje ukryć współwłaściciela nieruchomości?
Należy porównać dane ujawnione w dokumentach z informacjami przekazywanymi przez sprzedającego i zweryfikować podstawę własności.
Czy warto sprawdzić, czy sprzedający sam kupił nieruchomość niedawno?
Tak. Niedawne nabycie nieruchomości może wymagać dodatkowej analizy dokumentów oraz historii transakcji.
Jak sprawdzić, czy sprzedający rzeczywiście może przyjąć zadatek?
Przed wpłatą należy potwierdzić, że osoba przyjmująca pieniądze jest uprawniona do reprezentowania wszystkich właścicieli nieruchomości.
Czy brak odpowiedzi na pytania dotyczące historii nieruchomości powinien niepokoić kupującego?
Tak. Unikanie odpowiedzi bardzo często jest sygnałem ostrzegawczym wymagającym pogłębionej analizy dokumentów.
Jak sprawdzić, czy sprzedający nie zataja postępowania spadkowego dotyczącego nieruchomości?
Należy ustalić podstawę nabycia prawa oraz zweryfikować kompletność dokumentacji spadkowej.
Czy warto sprawdzić, czy sprzedający nie posiada wyłącznie udziału w nieruchomości?
Tak. W praktyce wielu kupujących błędnie zakłada, że nabywa całą nieruchomość, podczas gdy sprzedający dysponuje jedynie udziałem.
Jak sprawdzić, czy sprzedający nie próbuje sprzedać nieruchomości bez wiedzy współmałżonka?
Konieczne jest ustalenie stanu cywilnego oraz sposobu nabycia nieruchomości.
Czy przed wpłatą zadatku warto sprawdzić tożsamość sprzedającego z dokumentem tożsamości?
Tak. Dane zawarte w dokumentach powinny być zgodne z informacjami ujawnionymi w księdze wieczystej i innych dokumentach transakcyjnych.
Jak sprawdzić, czy sprzedający nie jest tylko osobą podstawioną przez właściciela?
Należy ustalić podstawę działania tej osoby i zweryfikować jej umocowanie do reprezentowania właściciela.
Czy warto sprawdzić, czy sprzedający nie odwoływał wcześniej innych transakcji?
Tak. Historia nieudanych sprzedaży może ujawnić problemy, które nie zostały przedstawione kupującemu.
Jak sprawdzić, czy sprzedający nie ukrywa konfliktu rodzinnego dotyczącego nieruchomości?
Warto przeanalizować historię nabycia nieruchomości oraz dokumenty dotyczące własności i dziedziczenia.
Czy nagła presja na wpłatę zadatku może świadczyć o problemach po stronie sprzedającego?
Tak. To jeden z najczęstszych sygnałów ostrzegawczych pojawiających się przed problematycznymi transakcjami.
Jak sprawdzić, czy osoba przyjmująca zadatek będzie stroną aktu notarialnego?
Przed przekazaniem pieniędzy należy ustalić, kto dokładnie będzie podpisywał umowę sprzedaży i czy posiada do tego pełne uprawnienia.
Czy największym błędem kupującego jest sprawdzanie nieruchomości zamiast sprzedającego?
Tak. Większość kupujących poświęca ogromną ilość czasu na analizę mieszkania, a zaledwie kilka minut na weryfikację osoby, której przekazuje dziesiątki tysięcy złotych. Tymczasem to właśnie problemy związane ze sprzedającym najczęściej prowadzą do utraty zadatku, sporów sądowych i nieudanych transakcji.
Jak sprawdzić, czy sprzedający nie przyjmuje zadatku, wiedząc, że nie będzie mógł sprzedać nieruchomości?
Przed wpłatą zadatku warto ustalić, czy sprzedający posiada komplet dokumentów niezbędnych do zawarcia aktu notarialnego oraz czy nie istnieją przeszkody prawne, które uniemożliwią finalizację transakcji. Zdarzają się sytuacje, w których właściciel już na początku wie o problemach ze spadkiem, zgodą małżonka, pełnomocnictwem lub stanem prawnym nieruchomości, ale informuje o nich dopiero po przyjęciu pieniędzy od kupującego.
Jak sprawdzić, czy sprzedający nie wykorzystuje zadatku do finansowania własnych problemów finansowych?
Sygnałem ostrzegawczym może być wyjątkowo duża presja na szybką wpłatę zadatku, żądanie wysokiej kwoty jeszcze przed przedstawieniem pełnej dokumentacji lub uzależnianie dalszych działań od natychmiastowego przelewu.
Sprawdź naszą ofertę już teraz
Sprawdź nasze usługi i oferty, które pomogą Ci w każdej sprawie związanej z nieruchomościami. Zaufaj nam już dziś!
Przeglądaj inne artykuły
30 maj
15 problemów, które mogą zablokować sprzedaż mieszkania przed aktem notarialnym
Większość sprzedających uważa, że znalezienie kupującego oznacza koniec problemów. W praktyce właśnie wtedy zaczyna się najbardziej niebezpieczny etap całej transakcji. To moment, w którym bank zaczyna analizować dokumenty, notariusz zadaje dodatkowe pytania, kupujący żąda zmian w sposobie rozliczenia, a pozornie drobny problem nagle blokuje sprzedaż nieruchomości wartej setki tysięcy złotych. Największe problemy bardzo rzadko pojawiają się na początku. Pojawiają się wtedy, gdy strony są już przekonane, że „wszystko zostało ustalone”. Najbardziej kosztowne problemy bardzo rzadko pojawiają się na początku transakcji. Pojawiają się wtedy, gdy wycofanie się zaczyna kosztować realne pieniądze.
30 maj
Nie wystawiaj jeszcze mieszkania. 8 rzeczy do sprawdzenia przed dodaniem ogłoszenia
Sprzedaż mieszkania bez pośrednika może oznaczać oszczędność kilku albo nawet kilkunastu tysięcy złotych prowizji. Problem polega na tym, że wielu właścicieli skupia się wyłącznie na szybkim znalezieniu kupującego, pomijając ryzyka, które mogą zablokować sprzedaż, obniżyć cenę nieruchomości albo wrócić już po podpisaniu aktu notarialnego. W praktyce największe problemy bardzo często zaczynają się jeszcze przed publikacją ogłoszenia — przy błędach w księdze wieczystej, niezgodnościach dokumentów, źle przygotowanej płatności albo informacjach, które kupujący i bank wykrywają dopiero na końcowym etapie transakcji. Właśnie wtedy sprzedający traci pozycję negocjacyjną, czas i bardzo duże pieniądze. Zanim wystawisz mieszkanie, sprawdź 8 rzeczy, które mogą zdecydować o bezpieczeństwie całej sprzedaży.
27 maj
Sprzedaż nieruchomości z zagranicy – jak bezpiecznie przeprowadzić transakcję bez ryzyka
Sprzedaż nieruchomości realizowana na odległość jest jednym z najbardziej niedoszacowanych ryzyk rynku nieruchomości. Większość właścicieli mieszkających za granicą zakłada, że największym problemem będzie znalezienie kupującego. W praktyce transakcje rozpadają się znacznie częściej z powodów formalnych, organizacyjnych i proceduralnych. Niekompletna dokumentacja, wadliwe pełnomocnictwo, błędy w księdze wieczystej, brak kontroli nad przepływem pieniędzy albo nieprzygotowany akt notarialny powodują, że sprzedaż zaczyna się destabilizować dokładnie w momencie, w którym właściciel ma najmniejsze możliwości reakcji. Najbardziej niebezpieczne jest jednak coś innego: większość tych problemów nie wynika ze złej woli stron, lecz z błędnego założenia, że sprzedaż nieruchomości z zagranicy można przeprowadzić „tak samo jak zwykłą sprzedaż”, tylko na odległość.
30 maj
Podpisujesz akt notarialny? Sprawdź projekt wcześniej, zanim decyzja stanie się nieodwracalna
Na ostatnim etapie zakupu lub sprzedaży nieruchomości większość ludzi popełnia dokładnie ten sam błąd. Koncentrują się na podpisaniu aktu notarialnego, zamiast na jego treści. Tymczasem prawdziwe ryzyko nie zaczyna się w momencie złożenia podpisu. Ono zaczyna się dużo wcześniej — w projekcie aktu notarialnego. To właśnie tam zapisane są zasady płatności, sposób zabezpieczenia pieniędzy, odpowiedzialność stron, warunki wydania nieruchomości oraz mechanizmy dotyczące kredytu hipotecznego. Po podpisaniu każda nieścisłość przestaje być „projektem”. Staje się obowiązującą rzeczywistością prawną. I właśnie dlatego najbardziej kosztowne błędy w transakcjach nieruchomości nie wynikają z braku aktu notarialnego. Wynikają z podpisania aktu, którego wcześniej nikt realnie nie przeanalizował.